Grupa kilkudziesięciu zdesperowanych kibiców piłkarskich Pogoni Siedlce protestowała w miniony piątek przeciwko katastrofalnej, jak to określono, sytuacji w tym klubie. Ubrani w czarne koszulki młodzi ludzie przeszli ulicami Siedlec, a następnie kontynuowali demonstrację przed Urzędem Miasta. Manifestanci zachowywali się odpowiedzialnie, nie utrudniali ruchu, nie prowokowali „zadymy”, ale nie szczędzili też gardeł, by wyrazić swoje niezadowolenie. Skandowano, między innymi: „Spore miasto, nowa władza, tylko Pogoń jej przeszkadza”, „Gdzie jest prezydent? Gdzie jest prezydent?”, „Artur Boruc”, a także, chyba nieco ironicznie, „Orlęta Łuków” i „Strzelec Chodów”.
Gdy kibice dotarli przed budynek Urzędu Miasta, w sali obrad trwała już sesja Rady. Protestujący nie forsowali jednak drzwi wejściowych do siedziby miejskiego samorządu. Postawili przed schodami owiniętą klubową flagą niewielką trumnę, która symbolizowała agonię ich ukochanej sekcji i przez dłuższy czas cierpliwie czekali na prezydenta Wojciecha Kudelskiego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!