Byłam świadkiem wypadku przy Publicznym Gimnazjum nr 6 w Siedlcach. Ok. 9.30, kiedy ruch się już zmniejsza kierowcy wręcz prują ulicą Partyzantów w kierunku mostu. Nie liczą się z tym, że obok przecież jest szkoła!!!
Strażnicy miejscy owszem, przeprowadzają dzieci, ale tylko przed 8! Młoda dziewczyna przejeżdżała rowerem przez pasy (raczej skończyła już tę szkołę, aczkolwiek na jej miejscu mogło być także dziecko!) a tu nadjeżdża taki kierowca "cotonieon". Nie zatrzyma się przed pasami, nie zwolni, bo szkoła, tylko pruje! Dziewczyna zahaczona przez samochód, razem z rowerem wylądowała na przeciwnym pasie ruchu. To chyba cud, że nic akurat tamtędy nie przejeżdżało! Nie wiem, czy została wezwana karetka, czy sama sobie jakoś poradziła, niestety - praca wzywała. W każdym razie widziałam, że feralny kierowca natychmiast zatrzymał auto i podbiegł do niej! Przepraszam za dość chaotyczną wiadomość, ale jestem zdruzgotana tym co widziałam!Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!