Co mówią policyjne skrzynki?
Wielu kierowców twierdzi, że na co dzień spotyka się z agresją na drodze. Zwykle takie sytuacje ograniczają się do złośliwego zajeżdżaniu drogi czy wyzwisk, ale zdarzają się też takie, że w ruch idą pieści, a nawet pręty i kije.
9 kwietnia jeden z kierowców podjechał przed strefę płatnego parkowania Urzędu Miasta w Mińsku Mazowieckim. Kiedy kontroler zwrócił mężczyźnie uwagę, że nie opłacił miejsca parkingowego, ten uderzył go pięścią w twarz i tułów, odepchnął i zagroził pozbawieniem życia w przypadku powiadomienia o sprawie policji. Agresor odmówił składania wyjaśnień. Sprawa trafi teraz do sądu. Może mu grozić nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
W internecie nietrudno natrafić na filmy z samochodowych rejestratorów, które pokazują awantury na drodze. Psychologowie są zgodni, że w trakcie pandemii takie agresywne zachowania kierowców mogą się nasilać.
Zapytałem oficera prasowego komendanta powiatowego policji, czy w Mińsku Mazowieckim jest ich coraz więcej.
- Nie odnotowaliśmy takich zdarzeń w ostatnim czasie - mówi Marcin Zagórski. - Funkcjonująca na naszej stronie internetowej skrzynka pocztowa „Stop agresji drogowej” służy do zgłaszania nam takich zachowań kierowców, które w ocenie zawiadamiającego są agresywne. Ostatnie lata wskazują, że przesłane informacje dotyczyły wyłącznie wykroczeń drogowych, nie było wśród tych materiałów przypadków agresywnych zachowań kierowców wobec drugich - dodaje.
W 2019 r. na skrzynkę „Stop agresji drogowej” KPP w Mińsku Mazowieckim wpłynęło 26 zgłoszeń, w 2020 - 28, natomiast od początku bieżącego roku odnotowano 11 zgłoszeń. - Jak widać, w roku przed pandemią było tylko o dwa przypadki mniej niż w roku następnym - analizuje oficer prasowy.
TOMASZ MARKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!