W Gminnym Ośrodku Kultury w Zbuczynie 14 grudnia zapach pomarańczy, dźwięk kolęd i gwar rozmów stworzyły atmosferę prawdziwego, przedświątecznego spotkania. O godzinie 17.00 rozpoczął się pierwszy w historii gminy wieczór „Kierunek – Choinka” – inicjatywa, która miała dać mieszkańcom chwilę wytchnienia i radości we wspólnym tworzeniu ozdób, dekorowaniu pierników i muzykowaniu. Choć był to debiut tego typu wydarzenia, szybko okazało się, że pomysł idealnie trafił w potrzeby lokalnej społeczności i stał się okazją do spotkania kilku pokoleń przy jednym stole.
Organizatorzy podkreślają, że zależało im przede wszystkim na stworzeniu miejsca, w którym ludzie mogą zwyczajnie pobyć razem. – Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której każdy – niezależnie od wieku – poczuje, że jest częścią naszej gminy. To miał być wieczór bez pośpiechu, pełen rozmów, uśmiechu i tego, co przed świętami sprawia przyjemność – mówi Agnieszka Osmólska-Ilczuk z GOK Zbuczyn.
W ośrodku przygotowano kilka stref aktywności. Przy wejściu działała poczta Świętego Mikołaja, gdzie najmłodsi pisali listy i życzenia na papierowych sercach, które później zawisły na choince. Dalej tworzono łańcuchy i ozdoby z naturalnych materiałów, a na scenie czekała duża choinka, którą uczestnicy dekorowali wspólnie. – Zwykle w domu słyszymy: ‘nie rusz, to na święta’, a u nas można było próbować wszystkiego bez wyrzutów sumienia. Seniorzy przygotowali pierniki, a ich dekorowanie stało się prawdziwą rodzinną zabawą – dodaje Agnieszka Osmólska-Ilczuk.
Dużo radości przyniosło także wspólne muzykowanie. Tomasz i Monika Radomyscy porwali uczestników do śpiewu, a mieszkańcy usiedli, gdzie tylko chcieli – na scenie, poduszkach czy krzesłach. – To nie był występ, który ogląda się z dystansu. Każdy mógł dołączyć. Dwóch chłopców spontanicznie usiadło przy fortepianie i zagrało. Ta swoboda naprawdę tworzyła klimat spotkania – podkreśla dyrektor GOK, Iwona Zdziechowska.
Wieczór okazał się również niezwykle udanym spotkaniem międzypokoleniowym. – Ogromnie cieszy nas, że przyszła młodzież. Dziś naprawdę trudno zachęcić młodych, by usiedli przy stole razem z dziećmi i seniorami, a jednak przyszli i świetnie się odnaleźli. Ten wieczór pokazał, że takie inicjatywy potrafią połączyć pokolenia w bardzo naturalny sposób – mówi dyrektor Zdziechowska. Przez GOK przewinęło się około 200 osób.
„Kierunek – Choinka” stał się też przedłużeniem Jarmarku Bożonarodzeniowego, który odbył się tego samego dnia rano. Świąteczne spotkania w gminie nie kończą się jednak na tym wydarzeniu. – 21 grudnia zapraszamy do Krzeska na kolejny jarmark. Będą Koła Gospodyń Wiejskich, szkoły, rękodzielnicy oraz możliwość wsparcia kilku zbiórek charytatywnych dla mieszkańców walczących o zdrowie i rehabilitację – zapowiada Agnieszka Osmólska-Ilczuk.
Pierwszy wieczór „Kierunek – Choinka” pokazał, że mieszkańcy Zbuczyna naprawdę potrzebują takich chwil – spokojnych, pełnych ciepła i prawdziwego bycia razem. I wiele wskazuje na to, że nie będzie to ostatnia edycja.
Zdjęcia: Aga Król, Piotr Głuchowski i GOK Zbuczyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W kolonii Zbuczyn takich imprez się nie organizuje.
W Siedlcach jest jak w kolonii Zbuczyn. Wystarczy zajrzeć do Rady Miasta.
Inne miejscowości w gminie też tak by się zabawiły,czekamy mamy na to warunki, zapraszamy organizatorów
czytam i alarmuje te małe teżnie w miastach tak podają naukowcy to zgrożenie bakterilogiczne wstrzymać tę durnote w siedleckim parku u lepiej wubudować spalarnię
W kolonii Zbuczyn takich imprez się nie organizuje.
W Siedlcach jest jak w kolonii Zbuczyn. Wystarczy zajrzeć do Rady Miasta.
Inne miejscowości w gminie też tak by się zabawiły,czekamy mamy na to warunki, zapraszamy organizatorów