Reklama

Klauzulą sumienia i "spokojną ciążą"

"Agnieszka Szymańska spod Węgrowa jako jedna z nielicznych w Polsce wygrała proces o odszkodowanie. Lekarz od początku ciąży wiedział, że płód nie wykształcił rąk i nóg, ale zataił ten fakt przed matką.

W sądzie zeznał, że dał jej "spokojną ciążę, bo przecież i tak nic by kobiecie z tej wiedzy nie przyszło", a on jest przeciwnikiem aborcji i ratował życie nienarodzone. 
Chociaż przegrał, z sądu wyszedł jako lokalny bohater, rycerz dobrej sprawy" - czytamy w tekście Martyny Bundy "Ukłucie ideowe", opublikowanym w dzisiejszej "Polityce".

Autorka tekstu dodaje, że "lekarze, którzy popełnili ewidentne błędy diagnostyczne, nie skierowali ciężarnej w odpowiednim momencie na odpowiednie badania, coraz częściej przed sądem przywołują argument o klauzuli sumienia. Mówią: ratowali życie, jakiekolwiek ono było". (opr. Ana)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości