W ubiegłym tygodniu na posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu doszło do incydentu z udziałem byłego kandydata na prezydenta Siedlec (wycofał się, gdy wyszło na jaw, że w młodości służył w ZOMO) oraz byłego wiceprezydenta, obecnie prezesa Krajowej Spółki Cukrowej, Marcina Kulickiego. Wydarzenie odnotował „Super Express”, podchwyciły „Wiadomości”. Obiegło także portale internetowe.
„Super Express” opisał wydarzenie, powołując się głównie na relację posła Marka Suskiego: - „Widać było, że poseł Kłopotek i prezes Kulicki za sobą nie przepadają. Zaczęło się od ostrej wymiany zdań i uszczypliwości. Zamiast odpowiedzieć na pytanie, pan prezes pozwolił sobie na wycieczkę w stronę kompetencji posła. W pewnym momencie Kłopotek nie wytrzymał i wykrzyknął: "to może porównamy swoje życiorysy i kto gdzie był" (prezes Kulicki był w ZOMO). W końcu wstał i ruszył w kierunku prezesa. W jego oczach był żar krwi. Dobrze, że w porę zdołano go zatrzymać. Inaczej doszłoby do rękoczynów”- relacjonuje Marek Suski (52 l.) z PiS. Po awanturze ogłoszono przerwę. - Rozpoczęło się głaskanie wkurzonego Kłopotka. Wyszedłem, bo co będę patrzył, jak koalicja się leje (prezes Kulicki jest związany z PO) - śmieje się Suski.”Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!