51 młodych buhajów mięsnej rasy zdechło najprawdopodobniej z głodu, braku wody i wychłodzenia. 31 sztuk bydła mięsnego słaniało się jeszcze na nogach. Taki widok odkryli 1 lutego policjanci z Węgrowa, zawiadomieni przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami oddział w Węgrowie.
Buhajki zostały natychmiast napojone i nakarmione. Decyzją wójta gminy Wierzbno bydło niezwłocznie odebrano właścicielowi i przewieziono do obory w innej miejscowości.
Zwierzę nie jest rzeczą
- Zawód lekarza weterynarii wykonuję od 40 lat, ale z tak wstrząsającą tragedią zwierząt hodowlanych spotkałem się po raz pierwszy – mówi Marian Nojszewski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Węgrowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!