Reklama

Kradziony czy narzędzie przestępstwa?

Cztery godziny trwała akcja wyciągania samochodu z Wisły w miejscowości Skurcza (gmina Wilga).

Na razie nie wiadomo, jak auto się tam znalazło, ale skoro nikt nie zgłaszał jego zaginięcia, można przypuszczać, że służyło ono do celów niekoniecznie zgodnych z prawem. 

W aucie nie było silnika, deski rozdzielczej i zostały wycięte numery, które umożliwiłyby identyfikację jego właściciela. Samochód znajdował się tuż pod powierzchnią wody. Wyciągali go garwolińscy strażacy pod kierunkiem mł. kpt. Roberta Piekarskiego. Potrzebna była również pomoc nurka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości