Reklama

"Kraj świętych i grzeszników" — Liam Neeson wciąż w formie

21/03/2025 14:10

Rok 1974, Irlandia Północna. Państwo pogrążone w politycznym i światopoglądowym chaosie, gdzie codzienności nieodłącznie towarzyszy przemoc. W tym burzliwym okresie Finbar Murphy (Liam Neeson) usiłuje prowadzić spokojne życie w malowniczym nadmorskim miasteczku. Na pozór zdaje się zwykłym facetem, którego mieszkańcy uważają za sympatycznego samotnika i jednocześnie handlarza książek. Nie wiedzą jednak, że za doskonale dobraną maską czai się jego mroczna przeszłość.

 

Finbar jest zawodowym zabójcą. Przez wiele lat działał na zlecenie tajemniczego Roberta i w jego imieniu oczyszczał kraj z przestępców. Po zaszyciu się na samym końcu świata główny bohater sądzi, że udało mu się uciec od demonów z zeszłego życia, ale przeszłość szybko go dogania, a sam Finbar zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, które zmuszają go do wyciągnięcia z szafy starej broni.

 

Dramat, film akcji czy wzbudzający dreszcze thriller?

Kraj świętych i grzeszników — cały film zaskakuje oryginalnością. Choć na pierwszy rzut oka krytycy okrzyknęli produkcję „kolejnym” thrillerem na koncie Liama Neesona, to część widzów słusznie zauważyła, że jest ona przede wszystkim dramatem z elementami strachu i napięcia. Dużą rolę w filmie odgrywa relacja nawiązująca się między Finbarem a dziewczynką, na której ciele bohater dostrzega ślady przemocy — i to właśnie ta jedna chwila skłania go do powrotu na porzuconą przed laty ścieżkę: https://www.canalplus.com/pl/film/kraj-swietych-i-grzesznikow/h/14495496_70026

 

Reklama

Reżyser Robert Lorenz, do tej pory bardziej znany w roli producenta, który był trzykrotnie nominowany do Oscara (Rzeka tajemnic, Listy z Iwo Jimy, Snajper) w swoim nowym tytule postawił na spokojne tempo i stopniowo budowaną atmosferę niepokoju. Osobnym bohaterem Kraju świętych i grzeszników staje się samo miasteczko, odcięte od wielkiej cywilizacji, bardzo kameralne i przy tym intymne: z rodzaju tych miejsc, w których każdy zna sekrety sąsiadów, kłamstwa mają krótkie nogi, a tajemnice prędko wychodzą na jaw.

 

Reklama

Pierwsze razy i wielkie powroty — czyli zaskakująca obsada

Każdy fan kina akcji wie, że między nazwiskiem Liama Neesona a łatką „największego filmowego twardziela” można postawić znak równości. Nie inaczej jest w Kraju świętych i grzeszników. Aktor ponownie wciela się w rolę mężczyzny w średnim wieku, którego życie z dnia na dzień wywraca się do góry nogami. Oglądając jego występ w najnowszej produkcji, ma się jednak wrażenie, że oto Neeson powrócił do lat swojej absolutnej świetności: zaangażowanie, gra aktorska i rozumienie postaci przywodzi na myśl jego najlepsze dotychczasowe role.

 

Reklama

W serwisie CANAL+  dostępne są również inne tytuły z występem tego aktora, między innymi:

  • Bez pamięci (2022),
  • Ultimatum (2023),
  • Pasażer (2018),
  • Chloe (2009).

 

Po wielu latach przerwy od nagrań na ekran wrócił również Jack Gleeson, znany z roli króla Joffreya Baratheona w kultowym serialu Gra o tron. Choć ostatnio mieliśmy okazję oglądać go prawie dekadę temu, to wstąpił do filmowego świata z nową siłą. I trzeba przyznać, że przy popularniejszych i dużo bardziej znanych współpracownikach — Jack wcale nie odstaje! Tym razem wciela się w rolę nieco psychopatycznego mordercy, któremu zdarza się... trochę za bardzo ekscytować wykonywaną pracą.

Ilekroć pojawia się na ekranie w towarzystwie Neesona, atmosfera bardzo się zagęszcza, sprawiając, że trudno odwrócić od nich wzrok.

Reklama

 

Kraj świętych i grzeszników — gdzie obejrzeć?

Jeżeli jesteś fanem filmów akcji lub po prostu uwielbiasz produkcje, w których gra Liam Neeson — postaw na Kraj świętych i grzeszników! Online, w kinie czy na kanapie u znajomych — tego rodzaju produkcje urzekają w każdych warunkach. Mamy jednak dobrą wiadomość: produkcja już teraz dostępna jest w serwisie CANAL+, więc nie czekaj, tylko zbierz drużynę i daj się wkręcić w atmosferę grozy i niepokoju: https://www.canalplus.com/pl/film/kraj-swietych-i-grzesznikow/h/14495496_70026

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/03/2025 15:00
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości