Reklama

Ktoś robi nas w bambuko

Ostatnio nawet jeden z księży dał się oszukać i... kasa parafialna zniknęła.

Oszustwa i wyłudzenia to w powiecie mińskim prawdziwa plaga. Nie ma tygodnia, żeby do Komendy Powiatowej Policji nie zgłaszały się pokrzywdzone osoby.

Funkcjonariusze przestrzegają przed oszustami, starając się docierać do mieszkańców przez kampanie informacyjne, a nawet listy odczytywane z ambony przez księży. Ale nie dało to spodziewanego rezultatu.

- Ludzie ulegają namowom oszustów i tracą oszczędności całego życia.Ostatnio dał się namówić jeden z księży i... zniknęły pieniądze parafialne - mówi Sławomir Rogowski, komendant powiatowy policji w Mińsku Mazowieckim.

Reklama

Sposób działania sprawców jest wyjątkowo perfidny. Doprowadza do tego, że ktoś jedzie samochodem z Latowicza do Mińska, pobiera pieniądze, potem gdzieś je wiezie, wpłaca, zostawia lub... wrzuca do kosza.

- Już i taki przypadek mieliśmy. Kobieta wrzuciła pieniądze do kosza na ul. Warszawskiej w Mińsku Mazowieckim - informuje komendant. - I to kilkadziesiąt tysięcy złotych, zgodnie z instrukcją oszustów, którzy mogli je z kosza odebrać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości