Reklama

Malował obrazy

Subtelny, ale też stanowczy, skromny, ale i bezpośredni w relacjach z ludźmi, odważny, choć szorstki, zawsze mądry i z poczuciem humoru. Taki był Ludwik Maciąg (1920-2007).

Dziś, 23 października o godz. 18.00 w Muzeum Regionalnym w Siedlcach dziennikarz i fotograf Piotr Dzięciołowski opowie o książce, którą napisał o Ludwiku Maciągu. „Nie był malarzem koni” to zbiór wspomnień, dotyczących tego profesora, malarza, żołnierza AK, partyzanta z Oddziału Zenona, ale też – tuż po wojnie – leśniczego i masztalerza w stadninie koni w Janowie Podlaskim.

Prof. Maciąg malował: pejzaże, sceny rodzajowe, batalistyczne, wspomnieniowe, konie, akty, erotyki. Uczeń profesora, Andrzej Novák-Zempliński, powiedział kiedyś: Maciąg nie był malarzem koni. Malował obrazy. Stąd tytuł książki Piotra Dzięciołowskiego.

Reklama

Prace te znajdują się głównie w kolekcjach prywatnych. Można je też jednak oglądać na Zamku w Golubiu-Dobrzyniu, w Stadninie Koni Arabskich w Janowie Podlaskim i kaplicy Zjawienia Obrazu Matki Boskiej Leśniańskiej w Leśnej Podlaskiej.

Piotr Dzięciołowski, zbierając materiały do książki o Ludwiku Maciągu, skontaktował się z kilkudziesięcioma osobami: członkami rodziny, przyjaciółmi, znajomymi, uczniami profesora. Punktem wyjścia dla tej publikacji był scenariusz filmu „Malowany pamiętnik”, napisany przed laty przez młodziutką wówczas studentkę dziennikarstwa Agnieszkę Kowalską.

Reklama

Wstęp do książki napisał prof. Stanisław Baj. (Ana)

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości