Reklama

Mazowsze: To nasza mała Toskania

Odpocznij na Mazowszu, czyli Press Tour po Nadbużańskiej Krainie Spokoju.

Grupa dziennikarzy z Polski miała okazję  posmakować - nawet w dosłownym tego  słowa znaczeniu - piękna nadbużańskiej  krainy. Mamy nadal nieodkryty turystyczny  skarb. Promuje się tu życie „slow”, czyli  w spokojnym rytmie, w otoczeniu przyrody.

- To wypoczynek jakościowy -  podkreślają mieszkańcy wschodniego Mazowsza, nazywanego Mazowszem Nadbużańskim.

Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna oraz Lokalna Grupa  Turystyczna „LOT nad Bugiem” i Lokalna Grupa Działania „Tygiel Doliny  Bugu” zaprezentowały mały wycinek
nadbużańskich atrakcji, ale w takim  stylu, że klękajcie narody!

Reklama

- Nasze Mazowsze i Podlasie  Nadbużańskie to mała Toskania, to  dziewicza przyroda, piękna architektura, niepowtarzalne kulinarne  smaki i historyczne perełki - mówią  Justyna Paluch z „LOT nad Bugiem”  i Agnieszka Wojtkowska z „Tygla  Doliny Bugu”.

Atrakcje Press Tuor MROT przedstawiamy naszym Czytelnikom w  odcinkach. Nad Bugiem sezon turystyczny trwa przecież do późnej  jesieni.

PO PROSTU, „IMPRESJA”!

Francois Philippe trzyma  w ręce kieliszek z białym winem. - Trzymamy za nóżkę  - instruuje. Wiadomo, białe w ino musi być schłodzone,  a ciepła dłoń podnosi jego  temperaturę. - A to nie koniak  - zaznacza Francois.

Reklama

Francois i Joanna Philippe prowadzą w Borsukach pensjonat  „Impresja”, w którego piwniczkach  jest sklep z winami oraz delikatesowymi przekąskami. Polsko-francuskie małżeństwo osiadło w nadbużańskiej miejscowości pięć lat temu.  On przyjechał za nią do Polski, przez  jakiś czas mieszkali w Siedlcach, bo  Francois pracował w Drosedzie. Teraz  jest importerem win, ale od czasu do   czasu wspiera swoim menedżerskim  doświadczeniem francuskie firmy inwestujące w Polsce.

Od czasu do czasu Francois organizuje w „Impresji” degustacje win.  To wyjątkowe spotkania, bo oprócz  przekazywania ogromnej wiedzy  o winach (jak je oceniać i smakować,  na co zwracać uwagę) Francois rozluźnia atmosferę swoim poczuciem  humoru.

Reklama

- A jeśli podam do ryby czerwone  wino? - pyta uczestnik degustacji.

- Fhrransuzi trzymają jeszcze  gilotynę - odpowiada ze śmiertelną  powagą Francois.

Grupa wybucha śmiechem i zasypuje go kolejnymi pytaniami. On  wszystko wyjaśnia ze swoim charakterystycznym „hrrr” zamiast „r”.  Joanna podaje w tym czasie przekąski. Na początek do białych win  serwuje sardynki, które sprowadzają  od małych producentów z Bretanii.  - Tylko nie wylewajcie oleju z puszki - przestrzega. - To oliwa extra virgin! Można maczać w niej pieczywo  - instruuje. Istotnie, ta zalewa jest  wyjątkowa. Posłusznie jej kosztujemy i nikt nie żałuje.  Potem okazuje się, że  takich delikatesowych  produktów jest więcej  (np. wątróbka z żabnicy,  nazywanej najbrzydszą   rybą świata, albo pasztecik z przegrzebków z  octem z sherry). Zaraz  potem pojawia się deska serów. Jest na niej  wiele gatunków, wiele  smaków. Joanna wyjaśnia, jak sery kroić, by  nie popełnić kulinarnego barbarzyństwa. Te w  trójkąciki, ale ten jeden wzdłuż...

Reklama

- Nakładamy na talerz od razu  kilka gatunków, bo deska okrąża stół  tylko raz - Joanna zdradza stołowe  sekrety. - Nie wróci do nas, więc nie   będzie okazji spróbowania tych, których nie nałożyliśmy. I, uwaga, ten  malutki okrągły serek kroi się tak,  aby starczyło dla wszystkich!

Czyli tego rarytasu będzie jak na  lekarstwo, ale kultura stołu, to kultura stołu. A gdy już mamy wszystkie  sery na talerzu, zaczynamy degustację od najłagodniejszych smaków do  najbardziej ostrych (pleśniowych).

Francois zdradza jeszcze jeden  sekret: jeśli pijemy wino, nie podajemy dań z pomidorami. Mają „duszo  wody”, więc zakłócają smak trunku.  Chyba, że... W tym momencie na  stole pojawia się tarta z pieczonymi  pomidorami na musztardzie (według  przepisu Joanny). Nie trzeba dodawać, że zostaje oceniona owacyjnie. 

Reklama

Po białych winach kosztuje się  różowe, na końcu czerwone. Wszyscy  dowiadują się, które wina „płaczą”,  zostawiając łzy na kieliszku, które  wina są długie (czas, przez jaki smak  zostaje na języku i podniebieniu),  a także to, że człowiek, jako istota  niesymetryczna, ma wrażliwszą na  zapachy jedną stronę nosa. Podczas  degustacji każdy próbuje sztuki oceniania wina po zapachu (odpowiednią, dominującą dziurką od nosa):  czy przeważa nuta owocowa, czy kwiatowa, a może  alkohol.

„Impresja” i degustacje  win to jedna z nadbużańskich atrakcji, wpisanych  w szlak kulinarny. Mało kto  spodziewał się powiewu  wielkiego świata w nadbużańskiej wiosce. A jednak.  To jeden z żelaznych punktów programu zwiedzania  Nadbużańskiej Krainy Spokoju.

Reklama

DWÓR ZAŚCIANEK

Dwór Zaścianek w Borsukach powitał nas dziennikarskim  śniadaniem. Wszyscy już słyszeli  o zaściankowej kuchni. Staropolskie  dania powstają z lokalnych produktów. Nigdzie tak nie smakują racuchy z konfiturą, naleśniki czy jajecznica na boczku. Dziennikarska ekipa  o mało nie zaburzyła całego dziennego programu, bo mało kto chciał  wstać od stołu, nie za bardzo wierząc,  że spotka ich jeszcze coś bardziej  pysznego...

Historia dworu jest urocza. Jak  informują Elżbieta i Zbigniew  Aftarukowie, Dwór Zaścianek powstał z prywatnego na Podlasiu, który z czasem zmieniał się, rozrastał, aż  powstało miejsce wyjątkowe. - Sami  się zastanawiamy, czy to pensjonat,  czy hotel - śmieją się właściciele. -  Pensjonat to za mało, a hotel za dużo  i jakoś do nas nie pasuje. To jest, po  prostu, nasz Zaścianek, z prawdziwą  podlaską gościnnością „Gość w dom,  Bóg w dom”.

Reklama

Gospodarze zapewniają wiele  atrakcji, które pięknie współgrają  z wypoczynkiem „slow”. Oprócz dziewiczej przyrody, idealnej do spacerów i jazdy na rowerze, można tu trafić choćby na weekendy z jogą. Z racji  wspaniałej kuchni, Dworu Zaścianek  nie można pominąć w kulinarnych  nadbużańskim szlaku

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/09/2025 09:19
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości