Reklama

Mieszkańcy pytają, gdzie było wtedy prawo

Ta malutka wioska w gminie Kotuń sprawia wrażenie sielskiej. Położona wśród łąk i lasów, w sąsiedztwie doliny rzeki Kostrzyń, wydaje się oazą spokoju. Można by wręcz powiedzieć, że jest senna. I kto jej nie zna, nawet nie domyśli się, że panował tu wielki strach. Jeden z mieszkańców napadał na kobiety. Długo był bezkarny.

 Ludzie ze wsi pytają, dlaczego ten człowiek został aresztowany tak późno? Dlaczego wymiar sprawiedliwości bagatelizował to, co działo się w wiosce? Prokuratura tłumaczy, że materiał dowodowy zebrany w związku z jednym ze zdarzeń nie pozwalał na zastosowanie środków zapobiegawczych.

 

NIE JA JEDNA

 

Udało nam się porozmawiać z jedną z kobiet, która padła ofiarą napastnika. Jej relacja jest wstrząsająca.

 

Jestem tylko jedną z jego ofiar – mówi pani Anna. – I właśnie to najbardziej bulwersuje w tej sprawie. Przecież nie ja jedna zgłaszałam wszystko do prokuratury, nie ja jedna rozpoznałam sprawcę i zgodziłam się zeznawać. Poza tym byli świadkowie. Czego jeszcze więcej potrzebował wymiar sprawiedliwości, aby rozprawić się z przestępcą i zapewnić bezpieczeństwo kobietom? [...]

Reklama

 

Więcej w papierowym i e-wydaniu „TS” nr 32.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości