- Do tej pory dziwne było to, że samorządy z naszego powiatu wspierały Komendę Powiatową Policji, a Mińsk Mazowiecki, choć największy, tego nie robił - zauważył Krzysztof Miąsko, wiceprzewodniczący Rady Miasta. Burmistrz Marcin Jakubowski odpowiedział: - Uważałem, że zakup samochodów transportujących policjantów do tłumienia demonstracji w Warszawie, nie należy do zadań samorządu miejskiego.
Już dwa lata temu radna klubu PiS Izabela Stolarczyk zwracała uwagę, że mińska komenda policji ma zużyte pojazdy. – Obraz floty samochodowej jest żenująco żałosny, ale miasto nie widzi, albo nie chce widzieć, tego problemu – sygnalizowała na sesji. I nazwała to brakiem troski o sprawy policji. Do chóru krytykujących dołączył jej klubowy kolega Krzysztof Miąsko. Przypominał o wizytach komisji praworządności w policyjnej bazie i spotkaniu z komendantem Sławomirem Rogowskim. – Tam są stare, zużyte wozy, w większości stojące w punktach napraw. Można powiedzieć, że większość floty jest do wymiany – stwierdził. I wnioskował o zakup samochodu „transportera” dla mińskiej policji. Wspominał o solidarności wszystkich samorządów w powiecie mińskim, które przekazu ją pieniądze policji. – Uważam, że my też powinniśmy – zaznaczył.
Burmistrz Marcin Jakubowski wyjaśniał wtedy, że zgodnie z prawem koszty funkcjonowania policji pokrywa państwo. Komenda Powiatowa Policji nie jest jednostką organizacyjną miasta ani powiatu, chociaż w pewien sposób jest podporządkowana starostwu. Miasto natomiast nie ma żadnego obowiązku w tym zakresie. Jak tłumaczył burmistrz, przez kilkanaście lat, od kiedy on pełni swoją funkcję, miasto kupiło jeden niewielki samochód dla straży miejskiej (nad którą bezpośrednią pieczę ma burmistrz), a w tym samym czasie sfinansowało kilka samochodów dla policji. Przypominał, że w powiecie mińskim tylko Mińsk Mazowiecki i Sulejówek mają straż miejską, która, jeśli chodzi o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa, w dużym stopniu odciąża komendę powiatową w jej obowiązkach. – Finansując straż, w ogromnym zakresie finansujemy to, co policja wykonuje w gminach, gdzie straży miejskiej nie ma – odpierał zarzuty.
Ale radnych klubu PiS to nie przekonało. Co więcej – argumentowali, że „straż miejska niewiele robi, a co raz bardziej obciąża budżet miejski”. Ostatecznie wniosek o samochód transportowy dla komendy przepadł, a Krzysztof Miąsko stwierdził, że „miasto nie zauważa potrzeb policji”.
W ubiegłym roku, wraz ze zmianami władzy na szczeblu centralnym, nastąpiły kadrowe przetasowania w Komendzie Powiatowej Policji. Dotychczasowego komendanta W ubiegłym roku, wraz ze zmianami władzy na szczeblu centralnym, nastąpiły kadrowe przetasowania w Komendzie Powiatowej Policji. Dotychczasowego komendanta Sławomira Rogowskiego zastąpił Krzysztof Naszkiewicz, z którym– jak twierdzi opozycja – obecnym władzom miasta jest „bardziej po drodze”. Na ostatniej sesji rady miasta Marcin Jakubowski zasygnalizował zmiany w budżecie. Jedna z nich dotyczyła współfinansowania zakupu radiowozu dla KPP do patrolowania miasta.
Do kwestii odniósł się w dłuższym przemówieniu wiceprzewodniczący rady Krzysztof Miąsko. – Pamiętam doskonale, jak w poprzedniej kadencji wielokrotnie mówiłem o potrzebie wsparcia komendy policji. Jako przedstawiciel komisji samorządności wnioskowałem o takie zmiany. Niestety, bez większego uznania. Wniosek został odrzucony – przypominał. – Byłem krytykowany, zarówno przez burmistrza, jak i radnych. Niejedno krotnie mówiliście państwo, że koszty związane z funkcjonowaniem policji nie powinny być ponoszone przez samorząd, tylko przez państwo i organy centralne, a w szczególności przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, któremu podlegają służby mundurowe. Zaznaczaliście, że zgodnie z obowiązującymi prze pisami nie należy to do obowiązków miasta. Pytam więc: co się zdarzyło przez te dwa lata, skoro pan burmistrz zmienił zdanie i zdecydował, że samorząd może jednak finansować zakup radiowozu dla policji?
Krzysztof Miąsko dowodził, że najlepsze lata dla mińskiej policji to kadencja poprzedniego rządu. Wspominał o skuteczności byłego komendanta Rogowskiego, chociaż by w wybudowaniu nowej siedziby mińskiej policji. To była spektakularna inwestycja o wartości 50 mln zł.
Wiceprzewodniczący rady miasta chciał też uzyskać odpowiedź na pytanie, dlaczego w poprzedniej kadencji nie uwzględniono wniosku na zakup samochód dla policji. – Czy to było na zasadzie: „Nie dajemy, bo nie mamy pieniędzy”, czy po prostu dla zasady, bo reprezentuje pan inną opcję, Platformę Obywatelską? Dziś, kiedy pana ugrupowanie jest częścią koalicji pana ugrupowanie jest częścią koalicji rządzącej, sytuacja nagle się zmieniła. Teraz chce pan współfinansować zakup radiowozu. Można byłoby pokusić się o stwierdzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A przecież od tamtego czasu sytuacja finansowa w Mińsku Mazowieckim się nie zmieniła. Jest identyczna jak dwa lata temu, a wtedy pan mówił, że brakuje pieniędzy. Do tej pory dziwne było to, że samorządy z naszego powiatu wspierały Komendę Powiatową Policji, a Mińsk Mazowiecki, choć naj większy, tego nie robił. Ja oczywiście nie zmieniam zdania i będę głosował za zakupem samochodu dla policji– zakończył.
Odpowiadając na pytania wiceprzewodniczącego, burmistrz zauważył, że obecna kondycja finansowa miasta jest o wiele lepsza (chociaż jeszcze nie doskonała) niż dwa lata temu, kiedy to „parlament i rząd gra biły lokalne samorządy”. Wszystko dzięki nowej ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Obecny budżet realizuje już zadania tej ustawy. – Jest kompletną nieprawdą, jakobym uważał, że miasto nie może finansować policji. Ja byłem tylko przeciwny zakupowi transporterów. Uważałem, że zakup samochodów, transportujących policjantów do tłumienia demonstracji w Warszawie, nie należy do zadań samorządu miejskiego. Gdyby taki wniosek wpłynął dzisiaj, postąpiłbym tak samo – stwierdził Marcin Jakubowski.
Przypomniał także, że dwa lata temu rada miasta przeznaczyła 60 tys. zł. na zakup samochodu hybrydowego do patrolowania ulic Mińska Mazowieckiego. Ponadto co roku miasto fundowało nagrody dla policjantów za ich ofiarną służbę oraz za służby ponadnormatywne. Podjęło również decyzję o budowie ulicy, która ma powstać przy nowym budynku komendy. I to wszystko za poprzedniego rządu. Zdaniem burmistrza, dobrych gestów wykonanych w stronę policji (ulepszenie infrastruktury, poprawa jakości i dostępności usług policji) było naprawdę bardzo dużo.
Marcin Jakubowski w kilku słowach odniósł się też do wątku MSWiA. – Oczywiście to doskonale, że wiceministrem został Czesław Mroczek, który wykonuje bardzo ciężką pracę zarówno dla policji, jak i straży pożarnej. Efektem tego za kilka dni będzie przekazanie samo chodu strażackiego dla OSP w Mińsku Mazowieckim. Już dziś możemy ogłosić tę radosną nowinę.
Na koniec głos zabrał Łukasz Lipiński, przewodniczący komisji Samorządności, Spraw Lokalnych i Praworządności: – Samochód, który przekazaliśmy policji dwa lata temu, o czym przed chwilą wspomniał pan burmistrz, okazał się bardzo przydatny. Bo jak dowiedzieliśmy się od samym policjantów, czyli z pierwszej ręki, zaraz po jego zakupie doszło do bardzo po ważnego wypadku. I gdyby policjanci jechali wtedy jednym ze swoich starych wysłużonych samochodów, prawdopodobnie by nie przeżyli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech się cieszą, ze jeszcze nie likwidują lokalnych komisariatów. Tak było za pierwszych rządów Tuska, więc historia może sie powtórzyć.
Niech się cieszą, ze jeszcze nie likwidują lokalnych komisariatów. Tak było za pierwszych rządów Tuska, więc historia może sie powtórzyć.