W niedzielny poranek, 20 grudnia rynek w Węgrowie zapełnił się namiotami i straganami. Katarynka wygrywała kolędy, pachniały choinki, śnieg skrzypiał pod stopami. Megafon nawoływał, by zajrzeć pod namioty z zielonymi dachami i wybrać najpiękniejszą węgrowską szopkę. W pobliżu można było też kupić pomysłowe stroiki i inne świąteczne dekoracje, dzieła ludowych twórców.
Na Jarmark Bożonarodzeniowy licznie stawili się handlowcy. Nie brakowało choinek, świątecznych zdób, ciepłych skarpet, kalesonów, kurtek, swetrów, a nawet garniturów i sylwestrowych kreacji. Przytupujący na mrozie sprzedawcy bardziej niż na ziąb skarżyli się na brak klientów. Może wypłoszył ich siarczysty kilkunastostopniowy mróz? - A może impreza musi się dopiero przyjąć?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!