Pogoda szaleje i najwyraźniej udziela się to też ludziom, przynajmniej niektórym. Ot, choćby grzybiarzom, takim, jak ja. No bo jeśli w połowie grudnia temperatura, osiąga 9 stopni Celsjusza nocą, to grzybiarz może sobie zadać pytanie - a może są jeszcze grzyby?
Wydaje się to irracjonalne, ale zacząłem szukać w internecie odpowiedzi na to pytanie. No i dowiedziałem się, że w grudniu mogą być jeszcze grzyby, przede wszystkim gąski, ale nawet podgrzybki. No ale czy taka informacja to wystarczający powód, żeby w drugiej połowie grudnia (dokładnie 17 grudnia) wybierać się do lasu na grzyby…?
Okazało się, że owszem, wystarczająca. Pojechałem do lasu w gminie Siedlce, w okolicach Rakowca. Nawet kierowca autobusu, który zobaczył faceta z łubianką i w gumiakach wysiadającego w pobliżu lasu zapytał - co, na grzyby…? I uznał to pytanie najwyraźniej za żart, o czym świadczyła jego mina.
- Jadę po szyszki na choinkę… - rzuciłem na prędce aby nie wzbudzać podejrzeń co do stanu mojej poczytalności…
Poszedłem do zagajnika, w którym w połowie listopada zbierałem gąski. Oczywiście niemal bez nadziei. Kiedy zobaczyłem pierwszą gąskę (siwą), piękną, wyrośniętą i jak się okazało nie przemrożoną, nie wierzyłem własnym oczom. W sumie gąsek siwych, liczę tylko te nadające się do zabrania, (bo było sporo robaczywych i już „oklapłych” po przymrozkach) zebrałem około 30 sztuk. Ale to jeszcze nic. Naprawdę nie mogłem uwierzyć, kiedy znalazłem kilka całkiem ładnych, zdrowych podgrzybków (też było trochę starych i przemrożonych). Dla zachowania wiarygodności miałem nie pisać, że znalazłem też trzy kurki! Widać niedobitki z jesiennego „rzutu” tych grzybów. Poza tym było kilka zupełnie młodych gołąbków (zielonych). No i różne inne grzyby, których nazw nie znam.
Ten sam internet poinformował mnie, że młode gąski mogą rosnąć nawet pod śniegiem. Tak więc najwyraźniej swój sprzęt grzybiarza, na który przez ostatnie pół wieku składały się łubianki, kosze i scyzoryk, będę musiał uzupełnić o łopatę do odśnieżania…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na grzyby i na ryby cały rok
Pamiętajmy, żeby na grzyby chodzić tylko w garniturze. Tak przynajmniej robią ludzie światowi.
I te grzyby takiemu grzybowi niewolnicy przynoszą
Na grzyby tylko z tfuskiem gajer i telefon obowiązkowo nawet nożyka nie trzeba same się podcinają hahaha
Koniczny krawat do garnituru i trampki bo Ci co kiedyś haratali w gałę teraz mają się nieżle .
Na grzyby i na ryby cały rok
Pamiętajmy, żeby na grzyby chodzić tylko w garniturze. Tak przynajmniej robią ludzie światowi.
I te grzyby takiemu grzybowi niewolnicy przynoszą