Osiem wierzb płaczących, które przez lata dawały cień na placu zabaw w Kosowie Lackim, zdaniem mieszkańca, uległo zniszczeniu. Burmistrz nazywa to pielęgnacją i „obłowieniem, ale biegły nie ma wątpliwości korony ścięto w 100%, to już nie są drzewa.
W głosie mieszkańca gminy Kosów Lacki, który zadzwonił do naszej redakcji, było słychać wzburzenie.- Drzewa zostały zniszczone. W zasadzie zostały ścięte. Na placu zabaw rosło osiem pięknych wierzb płaczących, dużych, ponaddwudziestoletnich, ze zwisającymi niemal do ziemi gałęziami. Pod nimi stały ławki. Te drzewa dawały cień huśtawkom, zabawkom, ławeczkom - mówi mężczyzna i dodaje z goryczą: - Z drzewami jest taka smutna rzecz, że jak się je zetnie, to się tego nie poprzykleja. Na nowe wszyscy będziemy tutaj czekać dwadzieścia lat. Nie da się tego przyspieszyć. Ścięcie drzewa to jedna z tych rzeczy, których nie da się naprawić.

Zdaniem mieszkańca wierzby można było przyciąć inaczej. Stopniowo, zgodnie ze sztuką ogrodniczą. Mężczyzna stwierdził, że gmina nie zleciła ekspertyzy. A przed przeprowadzeniem prac nie było oględzin, w obecności biegłego, które pozwoliłyby ocenić stan drzew.
- Po prostu barbarzyństwo. I jest to delikt administracyjny, wskazany w art. 87a ustawy o ochronie przyrody - zaznacza mieszkaniec i informuje, że złożył zawiadomienia na policji, w starostwie, powiadomił też marszałka województwa, regionalnego dyrektora ochrony środowiska oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Nasz rozmówca wspomina, że gmina zdecydowała się na tak drastyczny ruch, bo właściciel sąsiadującej z placem zabaw przychodni skarżył się burmistrzowi, że rozrastające się wierzby wchodzą gałęziami na dach jego budynku i uszkadzają na nim blachę. Czy to przesądziło o „pielęgnacji”?
Mieszkaniec, w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, zadał Urzędowi Gminy dwanaście pytań. Chciał wiedzieć m.in.: czy gmina uprzedzała mieszkańców o planowanych pracach, jakie były powody decyzji, czy przeprowadzono inwentaryzację drzew, czy sprawdzono obecność ptasich gniazd, czy wymagane było zezwolenie starostwa i wreszcie, czy wycinka nastąpiła na wniosek lub życzenie właściciela sąsiedniej działki.

Jan Słomiak, burmistrz Kosowa Lackiego, tłumaczy, że wycinki nie było. Były tylko zabiegi pielęgnacyjne.
- To nie są wycięte drzewa, to są obłowione drzewa. Rosły wysoko, wrastały w przewody elektryczne i dla bezpieczeństwa zostały skrócone. Wierzba ma to do siebie, że jak zaraz będzie ciepło, to puści koronę gałęzi i liście - podkreśla stanowczo burmistrz. I potwierdza, że prace zlecono w związku z interwencją właściciela sąsiedniej nieruchomości.
- Spotkaliśmy się z panem doktorem w sklepie i rozmawialiśmy o tych wierzbach. Pokazał mi, że gałęzie szorowały mu po blasze dachu na jego po przychodni. Niszczyły dach. Gałęzie przechodziły z naszego terenu na jego teren. Gdybyśmy nic nie zrobili, pan doktor mógł usunąć gałęzie na swojej działce za płotem i potem nas obciążyć finansowo - tłumaczy Jan Słomiak.
I przekonuje, że „obłowienie drzew” nie wymaga zgody urzędowej, bo to wyłącznie zabieg pielęgnacyjny. Wierzby odrosną jeszcze w tym roku.
Czy przeprowadzone zabiegi są wyłącznie pielęgnacją? Biegły Jarema Andrzej Rabiński (wykładowca Federacji Arborystów Polskich, rzeczoznawca, od wielu lat wykonujący czynności biegłego sądowego, specjalizujący się w ocenie wpływu inwestycji na przyrodę) twierdzi, że to nie była pielęgnacja, ale nieprawidłowe cięcie techniczne...
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu "Tygodnika Siedleckiego" nr 15 (KUP TERAZ E-WYDANIE)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie jest obłowienie tylko ogłowienie. Na pewno wypuszczą gałązki. Trochę inaczej bym oglawiała ale to nie są wierzby szczepione więc wypuszczą dużo nowych gałązek na górze. Będą piękne. U nas stara piękna wierzba zniszczona przez piorun zostala ścięta ns wysokości niższej niż metr i jest znowu piękna. A pień miał średnicę około metra. Żal było. Teraz jest duża i znowi piękna bo nowym pędom pozwoliliśmy znowu urosnąć. Wierzby można ogławiać co roku.
Ludzie o co ten ból tyłka. Wierzba odrasta w bardzo szybkim tempie. Do lata jest jeszcze czas. Dajcie spokój.
"obłowił" to się autor a to jest "ogłowienie"....
Nie wiem czy się śmiać czy płakać .Znając życie ktoś je tam posadził i medalu mu nie dali ale jak już ktoś scią to masakra . To nie las tropikalny ktoś zasądził żeby kiedyś ściąć . Niedługo na podwórku nic może nie zetnę bo dziadek posadził . Pilnujcie ludzie swojego nie w cudze się wpierdzielacie
W Kosowie tak już jest najpierw zrobią, później pomyślą a na końcu się tłumaczą...śmierdzi komuną
Złej baletnicy..... Ludzie zajmijcie się porządkami w swoich domach i podwórkach. A nie o wierzby robicie dramaty. Pisma... Współczuję Kosowowi takich donosicieli
Ale prawda jest taka, że tak się nie pielęgnuje drzew ! Za to włodarz miasta powinien ponieść konsekwencje !
Odrosną, mogę się założyć
prosimy o zdjęcie za dwa miesiące
Wierzba ma.to do siebie ze zawsze odrośnie Za 3 miesiace bedzie zielono Ale jakis mieszkaniec pojecia nie ma A najwiekszy szmatlawiec jakim.jest ts łyka takie artykuły pisze zeby robic raban... Tak jak z kurnikami pani redaktor zaczyniska
Dopuszczalna jest wycinka wierzby bez zezwolenia jeżeli obwód pnia nie przekracza 80 cm. Te wierzby mieszczą się w tym rozmiarze.
Do Rery: autor pisze, to jak i co mówi burmistrz. Pozdrawiam :)
Umiesz lepiej. To za rok sam przytnij i może będzie lepiej.no trochę przesadzili.bo żadnej gałęzi prawie nie widzę.ale odnośnie a jak nie to drugie posadzą.
Ludzie nie macie większych problemów tam w tym Kosowie? Te drzewa odrosną. Owszem słabo wyglądają teraz, ale odrosną. Robić szum o takie coś.
To nie jest obłowienie tylko ogłowienie. Na pewno wypuszczą gałązki. Trochę inaczej bym oglawiała ale to nie są wierzby szczepione więc wypuszczą dużo nowych gałązek na górze. Będą piękne. U nas stara piękna wierzba zniszczona przez piorun zostala ścięta ns wysokości niższej niż metr i jest znowu piękna. A pień miał średnicę około metra. Żal było. Teraz jest duża i znowi piękna bo nowym pędom pozwoliliśmy znowu urosnąć. Wierzby można ogławiać co roku.
Ludzie o co ten ból tyłka. Wierzba odrasta w bardzo szybkim tempie. Do lata jest jeszcze czas. Dajcie spokój.
"obłowił" to się autor a to jest "ogłowienie"....