Reklama

Rdestowiec pojawił się w gminie Siedlce

To jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w Polsce.

Podczas jednej z rowerowych wycieczek leśnymi drogami na terenie gminy Siedlce pan Wojciech zauważył okazałą roślinę rosnącą w lesie. Nie wiedział, co to za gatunek.. Początkowo pomyślał, że wykopie sadzonkę i posadzi ją we własnym ogrodzie. Dopiero po sprawdzeniu informacji odkrył, że jest to rdestowiec ostrokończysty, potocznie nazywany rdestowcem japońskim – jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków roślin obcych w Polsce.

– Wyglądała efektownie, ale gdy przeczytałem, z czym mam do czynienia, postanowiłem to zgłosić – opowiada rowerzysta.

Reklama

Odnalazł jeszcze dwa stanowiska rdestowca w okolicy. Łącznie zgłosił trzy miejsca występowania tej rośliny. Jak się okazało, wszystkie znajdują się na prywatnych nieruchomościach.

– Potwierdziliśmy, że jest to rdestowiec japoński i poinformowaliśmy o tym urząd gminy, bo to samorząd prowadzi działania wobec właścicieli prywatnych nieruchomości – wyjaśnia Michał Dziedzic, nadleśniczy Nadleśnictwa Siedlce.

Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej z gminy Siedlce pojawili się na jednym ze wskazanych stano wisk w lesie. Rdestowiec został wykoszony, jednak teren nie został uprzątnięty. Ścięte łodygi pozostawiono na miejscu, a z ich fragmentów już zaczęły wyrastać kolejne pędy. A nie powinno tak być, na co zwraca uwagę zaniepokojony rowerzysta, który sprawdzał, co dzieje się z inwazyjną rośliną.

Reklama

– Nawet niewielkie fragmenty tej rośliny mogą ponownie się ukorzenić. Samo wykoszenie nie rozwiąże problemu – podkreśla.

Kolejne stanowisko znajduje się na prywatnej działce tuż przy drodze w miejscowości Żytnia. Właściciel dział ki otrzymał z Urzędu Gminy Siedlce wezwanie do usunięcia rdestowca. W piśmie gmina zobowiązała go do podjęcia działań ograniczających rozprzestrzenianie się rośliny oraz przed stawienia w ciągu 14 dni informacji o planowanych pracach. Zalecono systematyczne koszenie lub ścinanie pędów, usuwanie kłączy, a w razie potrzeby również zastosowanie metod chemicznych. Właściciel posesji potraktował wezwanie z powagą.

Reklama

– Rdestowiec został wykoszony, teraz suszę go na plandece i zgodnie z zaleceniami spalę. Nikt z nas nie wie dział, że jest to aż tak inwazyjna ro ślina. Nie mam pojęcia, skąd pojawiła się akurat na granicy mojej działki i drogi – mówi pan Dariusz.

Na trzecim zgłoszonym stanowi sku rdestowiec nadal rośnie. Nikt nic z nim nie zrobił. Jak zaznacza Michał Dziedzic, zwalczanie rdestowca jest procesem długotrwałym.

– Jednorazowe koszenie nic nie daje. Rdestowiec bardzo szybko odrasta z kłączy, dlatego jego zwalczanie wymaga systematycznych działań przez kilka sezonów. Nie ma jednej metody, która gwarantowałaby całkowite wyeliminowanie tej rośliny – wyjaśnia nadleśniczy.

Reklama

Rdestowiec trafił do Europy w XIX wieku jako roślina ozdobna. Z czasem wykorzystywano go również jako ro ślinę pastewną dla bydła, miododajną oraz do umacniania skarp i nasypów. Szybko jednak wymknął się spod kontroli i dziś uznawany jest za jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków obcych w Polsce. Można go spotkać przy drogach, ciekach wodnych, w dawnych siedliskach, ogrodach i na obrzeżach lasów.

Inwazyjne są także barszcz Sosnowskiego, niecierpek gruczołowaty oraz nawłoć kanadyjska i nawłoć późna. Wszystkie szybko zajmują kolejne tereny, wypierając rodzime gatunki roślin, a barszcz dodatkowo stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi, powodując poważne oparzenia skóry.

Reklama

Specjaliści przypominają, że każdy, kto zauważy rdestowca lub inny inwazyjny gatunek obcy, powinien zgłosić jego występowa nie. Jeżeli roślina rośnie na gruntach Lasów Państwowych, należy zawiadomić właściwe nadleśnictwo. Je żeli znajduje się na działce prywatnej, zgłoszenie należy przekazać do urzędu gminy lub miasta. W razie wątpliwości wystarczy poinformować jedną z tych instytucji – właściwy organ wskaże dalszy sposób postępowania.

Choć przepisy przewidują wysokie kary za naruszanie zakazów dotyczących inwazyjnych gatunków obcych, gmina stawia przede wszystkim na współpracę z właścicielami nieruchomości i usunięcie zagrożenia.

Reklama

– Nie chodzi o karanie mieszkańców. Najważniejsze jest usunięcie zagrożenia. W pierwszej kolejności wzywamy właściciela do podjęcia działań i oczekujemy, że będzie kon sekwentnie usuwał tę roślinę. Zależy nam na tym, aby rdestowiec nie rozprzestrzeniał się na kolejne tereny – mówi wójt gminy Siedlce Henryk Brodowski.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/07/2026 10:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama