Reklama

Najdroższy głos na Marię Koc

Aż 1.180 zł kosztował jeden głos oddany na Marię Koc podczas wyborów do Senatu w garwolińskim szpitalu. W tej placówce w trakcie wyborów zorganizowano lokal wyborczy. W komisji, która czuwała nad prawidłowym przebiegiem wyborów, zasiadało siedem osób, w tym przewodniczący i wiceprzewodniczący.

W szpitalu do głosowania było uprawnionych 20 osób. Przysłano tu jednak aż 100 kart wyborczych. Ile pobrano? Słownie: jedną kartę. Osoba głosująca poparła Marię Koc. Pozostałe karty zostały zwrócone. Można powiedzieć, że wybory nie były anonimowe, bo komisja wiedziała, kto głosował, a po otwarciu urny zorientowała się również, na kogo oddał głos.
 

Te wybory kosztowały 1.180 zł - to wynagrodzenie członków komisji. (jj)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości