To najbardziej nietypowe skrzyżowanie w okolicy. Od kierowcy, który pokonuje je po raz pierwszy, wymaga nie tylko znajomości przepisów ruchu drogowego, ale też umiejętności radzenia sobie w trudnych, zaskakujących sytuacjach. Trzeba tu umieć popisać się stosowaniem zasady ograniczonego zaufania, wyczuciem i refleksem. Co to za skrzyżowanie? Miejscowi nazwali je „niby-rondem”, i to chyba trafne określenie.
Kierowcy zbliżający się do tego skrzyżowania od strony Strzały mijają wiele znaków drogowych – dwukrotne ograniczenie prędkości, a potem znak „uwaga”, z informacją o nagłym odchyleniu osi jezdni w prawo, a potem w lewo. Nadjeżdżający od strony Strzały po lewej stronie widzą świecące strzałki, kierujące w prawo, znak przypominający o konieczności zwolnienia i urządzenie pokazujące prędkość, z jaką jadą. Droga nagle się zwęża i skręca w prawo.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!