Reklama

Nie mogą dogadać się z sąsiadem (film)

Część ulicy Żytniej w Łosicach ma zaledwie 2,8 metra szerokości i jest nieoświetlona, na dodatek właściciel przyległego do niej pola wykopał tuż przy drodze, po prawej stronie, głęboki rów. Mieszkańcy obawiają się, że na tej ulicy może dochodzić do wypadków.

- Nie wiem, co będzie, gdy spadnie śnieg, a nawierzchnia ulicy pokryje się lodem. Już teraz zwykłym autem osobowym nie można tędy bezpiecznie przejechać. Ostatnio nie dojechał do nas samochód wywożący śmieci. Nie ma co się dziwić, większy pojazd nie zmieści się na tak wąskiej drodze! A jeśli będzie trzeba wezwać karetkę do chorego czy straż pożarną? Służby ratownicze na pewno do nas nie dojadą – denerwuje się Andrzej Kościan, mieszkaniec ulicy Żytniej.

Część drogi jest asfaltowa. W pewnym miejscu ulica zwęża się do 2,8 metra, a nawierzchnia staje się żużlowa. Dlaczego? Droga została wytyczona w ten sposób, że jej część przebiega przez prywatne grunty.

- Ten pan „zabrał sobie” część drogi, która znajdowała się na jego działce. Do tego wykopał rów o głębokości 60 cm. Nie chodzi o to, by teraz zrzucać na niego winę, bo przecież ten grunt stanowi jego własność. Może trzeba odkupić od niego część działki i poszerzyć ulicę? Wygląda to naprawdę tragicznie. Rów został wykopany po prawej stronie i niewiele trzeba, by zwykły osobowy samochód do niego wpadł – stwierdza Hanna Gosek, przewodnicząca Zarządu Osiedla, na którym znajduje się ulica Żytnia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości