Reklama

Nie zamierzam za niego siedzieć

Godzina dwudziesta pierwsza. Kwietniowy wieczór. Wielki Piątek przed Wielkanocą. Procesja wiernych przemierza ulicami Latowicza. Mieszkańcy uczestniczą w misterii drogi krzyżowej. Na ulicy pojawia się motocykl. Jedzie prędko. Jeden z funkcjonariuszy próbuje zatrzymać motocyklistę. Nie daje rady. Ten wpada w tłum wiernych.

Ginie 82-letni mężczyzna, a 5 innych osób doznaje obrażeń ciała. Prokurator postawił zarzut  Wojciechowi A. ze Starej Wsi (gmina Siennica), że jako kierujący w stanie nietrzeźwym (1,3 promila alkoholu) we krwi motocyklem Yamaha bez  tablic rejestracyjnych, nie posiadając uprawnień do kierowania motorem,  spowodował katastrofę w ruchu lądowym. Wojciech A. nie przyznał się do spowodowania katastrofy. Od tego zdarzenia mija już 7 miesięcy.  Podejrzany o spowodowanie wypadku, śmierci starszego człowieka, uszczerbku na zdrowiu kilku innych osób, w tym współpasażera podróży Rafała Ch., nadal przebywa w siedleckim więzieniu. Jest tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 8 lat więzienia. I nadal, tak jak tuż po wypadku twierdzi, że to nie on kierował w momencie zdarzenia motorem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości