14 lipca 2025 roku, w wieku 96 lat, odszedł Tadeusz Rolke – człowiek o spojrzeniu tak przenikliwym, że potrafił w jednej fotografii opowiedzieć więcej niż wielu w całych tomach. Nie tylko wybitny fotograf, ale świadek epok, artysta, który potrafił zatrzymać czas – bez patosu, bez efektów, po prostu – z uczciwością.
Miał dwa życia. Jedno, tragiczne – zaczęte w ruinach wojennej Warszawy, z aparatem Kodak BabyBox w dłoni, gdy był jeszcze nastolatkiem. Drugie – długie, intensywne, twórcze, budowane z czułością i wyczuciem światła. Działał w Szarych Szeregach, siedział w więzieniu za działalność artystyczną, ale nigdy nie zatracił wiary w obraz jako formę prawdy.

Jego kadry nie były ładnymi pocztówkami z przeszłości – były dowodami. Fotografował codzienność, sztukę, ludzi. Publikował w „Stolicy”, „Świecie Młodych”, „Przekroju”, w „Ty i Ja”. Ale nie chodziło mu o prestiż – zawsze raczej o rozmowę. O bycie blisko. O dostrzeżenie człowieka tam, gdzie inni widzieli tylko sytuację.
W 1970 roku wyjechał do Niemiec. Tam fotografował dla „Sterna”, „Die Zeit”, „Der Spiegel”, pokazując europejską rzeczywistość bez filtrów. Ale to Polska była dla niego zawsze najważniejsza – wrócił w latach 90. i zaczął jeszcze odważniej mówić o pamięci, tożsamości, Zagładzie. Nie jako temat – jako doświadczenie.
Jego zdjęcia z lat 50., 60., 70. są dziś kultowe. Ale nigdy nie dawał się zamknąć w jednej formule. Moda, teatr, dokument, portret – łączył je wszystkie z naturalną wrażliwością i uważnością. Był obecny, gdy fotografował – jakby wiedział, że każde ujęcie może być ostatnim.
Tadeusz odwiedził Siedlce w 2013 roku. 2019 roku znów pojawił się w naszym mieście – tym razem w Galerii Fotografii Fokus. podczas wernisażu Włodka Pawłowa pt. "Lalki".
Rok przed jego śmiercią powstała w Warszawie Fundacja jego imienia. To piękny gest – ale też oczywisty. Rolke zasłużył na miejsce w pamięci zbiorowej, nie tylko przez to, co stworzył, ale jak to robił. Cicho. Z pokorą. Z konsekwencją.
Dla wielu z nas był mistrzem – nie przez tytuły, ale przez to, że potrafił widzieć więcej. Uczył patrzeć – na ludzi, na detale, na momenty, które zwykle nam umykają. Zostawił po sobie nie tylko archiwum – zostawił lekcję: że warto być uważnym. Że warto być przyzwoitym.
Tadeusz Rolke nie tylko fotografował rzeczywistość. On ją rozumiał. A my – dzięki niemu – trochę lepiej rozumiemy siebie.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Warszawie. Msza żałobna została odprawiona w Kościele Środowisk Twórczych przy placu Teatralnym, a następnie artysta został pochowany na cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
MEN ogranicza dotacje na edukację domową. Rodzice oburzeni decyzją, ok. 20 tysięcy dzieci zostanie obarczonych tą decyzją bezpośrednio, a ile osób oberwie - hu nołs, jak mawiają ci o podwójnych obywatelstwach typu Bartoszewski junior z Mininsterstwa Spraw Obcych.
MEN ogranicza dotacje na edukację domową. Rodzice oburzeni decyzją, ok. 20 tysięcy dzieci zostanie obarczonych tą decyzją bezpośrednio, a ile osób oberwie - hu nołs, jak mawiają ci o podwójnych obywatelstwach typu Bartoszewski junior z Mininsterstwa Spraw Obcych.