Reklama

Niedociągnięcia do usunięcia - ciąg dalszy

Cóż nie wiem, czy to zasługa mojej interwencji (artykuł społecznościowy na stronie "TS" pt."Aby przejść,zniszcz nowy chodnik") nie mniej problem został naprawiony. I tuż obok chodnika zamontowano niski słupek z przyciskiem. Czyli jednak warto społecznie (w imieniu mieszkańców miasta) interweniować. Fakt faktem problem naprawiono.

Cóż obwodnica całkiem, całkiem (fakt szkoda, że nie 2-jezdniowa po dwa pasy ruchu), ale zawsze coś. Jest parę nie odciągnięć, np. wymalowano pasy na kostce przez ścieżkę dla rowerów, które prowadzą na... płot bloku na skrzyżowaniu Północnej i Poniatowskiego. Albo chodniki wychodzące z ulic poprzecznych do Północnej kończą się w trawniku (a dokładniej w czarnej ziemi, z której ten trawnik na wiosnę wyrośnie) można było przewidzieć, że te 20-30 cm chodnika trzeba dosztukować. To chyba taniej niż walić czarnoziem i nasiona, które i tak zostaną w tym miejscu wydeptane. Co więcej, niby I etap miał być zrobiony do końca października, no do 1 listopada. 

Niemniej dziś (7 listopada) trwają roboty wykończeniowe, czyli miasto powinno (w teorii) naliczyć odsetki za te 6 dni, ale tego nie zrobi, bo to Siedlce nie np. Warszawa czy Poznań. No i co by tu dodać, trochę przydałoby się te słupki odblaskowe, co są przy końcu pasa z kostki przy ul. Śniadeckich, podciągnąć do ekranów dźwiękochłonnych, bo niby są z dwóch stron wysokie krawężniki, ale znając "umiejętności" kierowców w Siedlcach i regionie, te krawężniki to nie będzie dla nich problem, gdy będą chcieli wyjechać przed samymi światłami z pasa dojazdowego chcą ominąć korek przed światłami. No i na koniec może by tak włączyć lampy??? Bo ciemno jak u murzyna w... pupie. Wiem, 2 latarni brakuje, bo kolidują z linią średniego napięcia na ppłk Drobika, ale chyba można zrobić, by reszta działała??? A te dwie dosztukować, jak PGE przeniesie linie. Cóż, bo bym zapomniał, na II etapie (Kruszcowa, Prądzyńskiego) przydałoby się, aby u szczytu murów oporowych zamontować barierki, bo nie daj borze ktoś spadnie w dół na jezdnię, albo ktoś się zagapi wyjeżdżając z posesji (tuż przy wykopie) i "zleci na dół". Lepiej chyba za w czasu o tym pomyśleć niż później ma być "problem". A i coś by miasto z PKP PLK pomyślało, na temat jakieś kładki wzdłuż torów na karierem, bo teraz tam się chodzi, a nie daj borze taki kawałek tłucznia kopnięty niechcący spadnie na szybę samochodu jadącego II etapem (oczywiście mówię po otwarciu) i nieszczęście gotowe. A tak wystarczy zrobić kładkę od (ul. Przymiarki do Szkolnej) dla pieszych i rowerów i będzie po problemie. No i to by było chyba na tyle w dniu dzisiejszym. :)) Proszę tego nie brać, jako atak na UM czy Prezydenta miasta. Po prostu trzeba dbać o dobro wspólne. No i w końcu mieszkańcy miasta płacą podatki, więc chyba należy wymagać od władz miejskich.

Przeczytaj także artykuł  "Aby przejść, zniszcz nowy chodnik"

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama