Mieszkanka ul. Sulimów, która w minioną niedzielę przyniosła do domu znaleziony na parkingu zapalnik od pocisku artyleryjskiego złożyła wyjaśnienia w prokuraturze. Już wiemy, jak doszło do tej sytuacji.
- W niedzielę, 1 czerwca mieszkanka ul. Sulimów podczas spaceru z psem na dzikim osiedlowym parkingu zauważyła wystający z ziemi przedmiot przypominający kawałek kamienia. Kobieta myślała, że to meteoryt, a ponieważ zbiera różne nietypowe przedmioty wzięła znalezisko do domu. Zrobiła zdjęcia, które wrzuciła do przeglądarki internetowej i wysłała do instytutu genealogicznego oraz muzeum w Siedlcach. Otrzymała odpowiedź, że znaleziony przedmiot to najprawdopodobniej pocisk małego kalibru i należy niezwłocznie zawiadomić policję. Kobieta zawiadomiła służby. Przybyli na miejsce pirotechnicy policyjni stwierdzili, że jest to zapalnik od pocisku artyleryjskiego z II wojny światowej - mówi Adrian Wysokiński, zastępca prokuratora Prokuratury Rejonowej w Siedlcach.
Czy ewentualny wybuch zagrażałby mieszkańcom bloku?
- Przedmiot był nieduży, więc nawet gdyby doszło do wybuchu ucierpiałaby prawdopodobnie tylko osoba mająca z zapalnikiem bezpośredni kontakt. Zniszczeń poważnych jeśli chodzi o konstrukcję budynki nie byłoby - dodał prokurator.
Prokuratura nie zamierza stawiać 41-letniej kobiecie żadnych zarzutów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Potężna jednostka jest w Siedlcach i bez siana paniki można szybko wyjaśnić strach myśleć co będzie w poważniejszych tematach będziemy rejtorować do lasu koniec świata i to nie jest wcale śmieszne
To jest śmieszne. Piszesz o czymś o czym nie masz pojęcia. Są warunki pokoju, obowiązują przepisy, procedury. Są powołane odpowiednie służby. To nie partyzantka, czy fanfaronada wąsatego dziadziusia z opowieści drugo wojennych typu " ja wnusiu to w czasie wojny granatami bawiłem się w kołysce, tak było".
Niech zgadnę na kogo głosowała.
na twojego starego
I tu jesteś ???? Widać że nie .asz zajęcia...
Ciekawe dlaczego korzystała z pomocy instytutu genealogicznego, jeśli znaleziony przedmiot mógł dotyczyć geologii ?
Trafny komentarz. Pokazuje kto tygodnik pisze :-)
te procedury to słychać bezmyślne odpalenia syren alarmowych leśne dziatki bawią się w wirtualną wojenkę a jak co to ucieczka na rumunię pamiętamy chlubną kartę historii panów pułkowników
No super. Znalazła zapalnik obok bloku. Obok jest plac zabaw i nikt więcej nie przeczesał terenu??? Czy się mylę???Skoro był jeden zapalnik czy co tam innego wybuchowego to może być i drugi. Teraz jeszcze dziecko niech coś wykopie i grzebie przy tym.Dojdzie do tragedii i to niedługo
Potężna jednostka jest w Siedlcach i bez siana paniki można szybko wyjaśnić strach myśleć co będzie w poważniejszych tematach będziemy rejtorować do lasu koniec świata i to nie jest wcale śmieszne
To jest śmieszne. Piszesz o czymś o czym nie masz pojęcia. Są warunki pokoju, obowiązują przepisy, procedury. Są powołane odpowiednie służby. To nie partyzantka, czy fanfaronada wąsatego dziadziusia z opowieści drugo wojennych typu " ja wnusiu to w czasie wojny granatami bawiłem się w kołysce, tak było".
Niech zgadnę na kogo głosowała.