Radny z Mińska Mazowieckiego w kampanii społecznej Marianny Schreiber.
O Mariannie Schreiber (żonie ministra Łukasza Schreibera - jednego z najbliższych współpracowników Mateusza Morawieckiego) zrobiło się głośno, gdy pojawiła się w dziesiątej edycji programu „Top Model”.
Poszła do TVN-u (wspomniana partia i telewizja raczej za sobą nie przepadają) spełniać swoje marzenia, ale nie poinformowała o tym męża. Dowiedział się o tym podobnie jak wszyscy - z mediów. Pani Marianna przypadła do gustu jurorom (m.in. Joannie Krupie) i przeszła castingi, ale z programem pożegnała się po trzecim odcinku. Jej przygoda z „Top Model” wywołała falę komentarzy.
Dzisiaj w wywiadach przyznaje, że negatywnie wpłynęła ona zarówno na jej małżeństwo, jak i karierę Łukasza Schreibera. Zapewnia jednak, że nie chciała mu zaszkodzić, ale być sobą.
Kilka tygodni temu poinformowała opinię publiczną o swoim projekcie - kampanii społecznej „Kobieca siła”. Chodzi o to, żeby jedne kobiety dodawały odwagi innym, aby te nie bały się realizować własnych marzeń.
Co w takim razie w jej spocie reklamowym robi Jerzy Mróz - radny miejski KO z Mińska Mazowieckiego (m.in. autor pomysłu „600 drzew na 600-lecie Mińska Mazowieckiego”)?
- Zgłosił się do mnie z chęcią pomocy - tłumaczy pani Marianna.
Na początku sama była zaskoczona, że to mężczyzna. Ale od razu wyjaśnił jej swoje intencje: „Czuję, że my, mężczyźni, również powinniśmy wspierać kobiety” - powiedział.
Więcej w wydaniu papierowym TS.
TOMASZ MARKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!