Jedyne w Polsce organy wykonane przez Barthélemy`ego Formentelliego, warte dwa miliony złotych, przyjechały prosto z Genewy do Siedlec. To historia niczym scenariusz filmu przygodowego. – Czułem się czasem jak Indiana Jones – mówi ks. prof. Michał Szulik, wicedyrektor Zespołu Szkół Muzycznych w Siedlcach.
– W pewien sierpniowy dzień odebrałem telefon od Huberta Niewiadomskiego, siedlczanina, zamieszkałego wówczas w Genewie – mówi ks. Michał Szulik. – Jedna z genewskich parafii ma do oddania niezwykły instrument.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!