Reklama

Od tafla do tratwy

Na pełnym drzew rynku w Kamieńczyku (gm. Wyszków) stoi na tratwie kamienny flisak. Trzymaną w ręku laską odpycha się od morza zielonych traw. Pomnik jest wspomnieniem przeszłości miasteczka, którego mieszkańcy w minionych wiekach utrzymywali się ze spławiania drewna - Bugiem i Wisłą do Gdańska.

- Jeszcze w latach międzywojennych Kamieńczyk liczył 2,5 tysiąca mieszkańców, teraz tylko około sześciuset - opowiada Henryk Słowikowski, właściciel prywatnego Muzeum Etnograficzno-Historycznego w Kamieńczyku. Siedziba jego muzeum mieści się przy rynku, tuż za pomnikiem, w powstaniu którego miał zresztą pan Henryk niemały udział. - Jestem jego inicjatorem i w znacznej części sponsorem. Trzy lata o to walczyliśmy - mówi z dumą. Pomnik stoi od 2002 r., czyli od 6 lat. Muzeum Etnograficzno-Historyczne w Kamieńczyku ma - tak na pierwszy rzut oka - niezliczoną liczbę eksponatów, a pan Henryk - podobnie niezliczoną liczbę interesujących opowieści o dawnych czasach. Kolekcjonowaniem zajmuje się od trzydziestu lat. Od kilku lat jego muzeum jest publicznie dostępne. – Wcześniej pokazywaliśmy zbiory tylko przyjaciołom i znajomym – opowiada właściciel. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości