Na pierwszym filmie, nagranym w Wielki Piątek o godz. 15.30, niepozornie wyglądająca kobieta podchodzi do grobu, zatrzymuje się przy nim, ogląda go z każdej strony i odchodzi. Na drugim, z Wielkiej Soboty, z godz. 6.30 , ta sama pani podchodzi do grobu. Rozgląda się dookoła i szybko kradnie dwa nagrobkowe, ozdobne koszyczki. Rozgląda się jeszcze raz i pośpiesznie oddala się ze swoim łupem. Kobieta myśli, że nikt jej nie zobaczył. Myli się, jeszcze nie wie, że zobaczy ją tysiące internautów. A wszystko dzięki kamerze umieszczonej na stojącym obok grobu drzewie.
O kradzieży koszyczków, sokołowską policję 4 kwietnia zawiadomił członek rodziny, której bliscy spoczywają w okradzionym grobowcu, na cmentarzu przy ul. Chopina. Powiedział, że 4 kwietnia z grobu znajdującego się na cmentarzu przy ul. Chopina, zginęły dwa koszyczki wartości ok 60 zł.
Wartość skradzionych przedmiotów nie była wprawdzie duża. Dla zgłaszającego problemem było to, że do podobnych incydentów na rodzinnym grobowcu dochodziło od dawna. Rodzina pochowanych w tym miejscu osób nie potrafiła sobie poradzić z plagą kradzieży, dlatego postanowiła zainstalować kamerę na pobliskim drzewie. Kamera była wyposażona w czujnik ruchu i funkcję powiadomień o każdej osobie pojawiającej się przy grobowcu.
Kamera szybko nagrała cmentarną złodziejkę. Nagranie zostało opublikowane na popularnym portalu społecznościowym. Internauci rozpoznali kobietę. Już po kilku dniach film miał tysiące odsłon i wiele udostępnień. (obejrzyj nagranie)
Komenda Powiatowa Policji w Sokołowie Podl. początkowo prowadziła w tej sprawie postępowanie o wykroczenie.
Komendant Powiatowy mł. inspektor Wiesław Nasiłowski powiedział nam, że kobieta, która okradła grobowiec, odpowie jak za przestępstwo.
Jeśli sprawa trafi do sądu a sprawczyni zostanie uznana winną, zamiast grzywny, może jej grozić wyrok sądowy. Piszemy na ten temat w bieżącym wydaniu "TS".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!