Tuż przed godz. 12. przed blokiem przy ul. Szymanowskiego 5 w Siedlcach zapaliła się butla gazowa.
Dzięki przytomności umysłu młodego człowieka, który akurat przejeżdżał tą ulicą i zadzwonił po straż pożarną, butlę szybko zabrano z drogi. "Na szczęście nie doszło do rozszczelnienia butli. Butla została schłodzona przy pomocy prądu wody" - poinformował nas dyżurny operacyjny miasta. Z tego, co usłyszałam na miejscu zdarzenia - właścicielce butli, mieszkance bloku przy ul. Szymanowskiego 5, skończył się gaz. Gdy zapaliła się butla - czekała na syna, który miał się zająć wymianą butli. Czy butla zapaliła się przed blokiem, czy została wyrzucona przez okno - nie udało się nam ustalić. (Ana)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!