Zaczęło się standardowo, bo od symbolicznego przecięcia wstęgi. Potem było przywitanie gości i tu nastąpił pierwszy zgrzyt. Na sali jeszcze wtedy nic się nie działo.
Zaczęło się zaraz po tym, jak prowadzący akademię zaczął wymieniać nazwiska polityków PO najbardziej „zasłużonych” dla tej inwestycji. Działaczom PSL to się nie spodobało. Po kolei opuszczali salę. Najpierw wyszedł minister rolnictwa Marek Sawicki , zaraz po nim Janina Orzełowska z zarządu województwa mazowieckiego. W ich ślad poszedł starosta sokołowski Leszek Iwaniuk i duchowni.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!