U zbiegu ulic Podlaskiej i Kraszewskiego, nieopodal przystanku autobusowego MPK osiedlowi "rozrywkowi" panowie zorganizowali sobie pijacki gaj.
W tej chwili wokół przystanku jest więcej butelek po spożytych napojach "chłodząco-rozweselających" niż mirabelek z rosnących tam drzew owocowych. Czas najwyższy, by odpowiedzialne służby wzięły się do roboty.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!