Rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej złożył 24 czerwca w biurze poselskim Jacka Kozaczyńskiego.
– Uznałem, że powinienem to zrobić osobiście, zamienić parę słów, wyjaśnić – mówi Andrzej Filipek. – Niestety, Jacek był wtedy w Sejmie.
Czy otrzymał jakąś odpowiedź, pismo, telefon z pytaniem „dlaczego”? Może koledzy chcieliby go odwieść od tej decyzji.
– Nie otrzymałem żadnego sygnału, nikt nie dzwonił. Złożyłem swoje oświadczenie woli i myślę, że skutecznie zrezygnowałem z tej przynależności partyjnej. [...]
Mariola Zaczyńska
Więcej w papierowym i e-wydaniu „TS” nr 28.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!