Reklama

Po ile truskawki?

- W telewizji mówili, że truskawki takie tanie. Może byśmy kupili kilka łubianek i zrobili przetwory na zimę? – zagadnęła żona. Wybrałem się więc wczoraj na siedlecki zieleniak przy Hali Targowej, a tam niemiłe zaskoczenie. Truskawki, owszem są, ale wcale nie takie tanie – od 6 do 8 złotych za kilogram. Gdzie ta taniość, o której mówili w telewizji w ubiegłym tygodniu?

 W „truskawkowym” materiale pokazali nawet plantatora spod Radomia, który twierdził, że przy cenie 5 zł za kilogram, to mu się nie opłaca zrywać owoców z krzaków. A tak na marginesie, to bardzo rzadko udaje mi się spotkać rolnika, który by przyznał, że mu się coś opłaca. Większość narzeka i mówi, że do produkcji musi dokładać.

Swoimi cenowymi spostrzeżeniami podzieliłem się z małżonką. Oboje doszliśmy do wniosku, że z przetworami należy się wstrzymać, aż ceny będą bardziej korzystne – oczywiście dla nas, a nie plantatorów truskawek.  - Dobrze, kup dzisiaj łubiankę takich ładnych do zjedzenia, ale żeby były bez tych zielonych czubów. Te są mało słodkie i głąbiaste – stwierdziła małżonka. I weź tu kup takich „słodkich i niegłąbiastych”, skoro na razie innych nie sprzedają. Na przetwory nadają się wszystkie truskawki - oprócz nadpsutych. Najwyżej się je dosłodzi drogim polskim cukrem. 

Mam tylko dylemat: Czy czekając na spadek cen truskawek nie przegapię końca sezonu na te owoce? A swoją drogą, ile powinny kosztować truskawki, by mnie się opłacało je kupić i plantatorowi sprzedać – w tzw. sprzedaży bezpośredniej. Póki co pod Halą truskawki sprzedają pośrednicy, a nie rolnicy. Mam nadzieję, że jak się pojawią, nie będą stąd przepędzani przez patrole straży miejskiej.

Mąż swojej żony

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama