- W telewizji mówili, że truskawki takie tanie. Może byśmy kupili kilka łubianek i zrobili przetwory na zimę? – zagadnęła żona. Wybrałem się więc wczoraj na siedlecki zieleniak przy Hali Targowej, a tam niemiłe zaskoczenie. Truskawki, owszem są, ale wcale nie takie tanie – od 6 do 8 złotych za kilogram. Gdzie ta taniość, o której mówili w telewizji w ubiegłym tygodniu?
W „truskawkowym” materiale pokazali nawet plantatora spod Radomia, który twierdził, że przy cenie 5 zł za kilogram, to mu się nie opłaca zrywać owoców z krzaków. A tak na marginesie, to bardzo rzadko udaje mi się spotkać rolnika, który by przyznał, że mu się coś opłaca. Większość narzeka i mówi, że do produkcji musi dokładać.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!