Reklama

Policyjna pomoc staruszce

Makabryczne warunki zastał kierownik posterunku w Ceranowie, odwiedzając dom 72-letniej mieszkanki tamtejszej gminy.

Kobieta mieszkała w nieogrzewanym domu i nie miała opału na zimę. W pomieszczeniach, gdzie przebywała znajdujące się w naczyniach płyny były zamarznięte. Dzięki policjantowi kobieta ma już w domu ciepło.

Nietypowe zgłoszenie wpłynęło do oficera dyżurnego policji. Zadzwoniła do niego kobieta z prośbą o pomoc. Okazało się, że starsza pani mieszka sama w nieogrzewanym mieszkaniu, ponieważ nie ma opału, a rodzina nie interesuje się nią. Ze zgłaszającą natychmiast skontaktował się kierownik Posterunku Policji w Ceranowie mł.asp. Jan Salach. Kobieta poinformowała policjanta, że ma pięcioro dzieci, które mieszkają w Warszawie, Łomży i Małkini. Ona jednak
mieszka sama i nie otrzymuje od nich pomocy. Kierownik bezskutecznie próbował skontaktować się z dziećmi kobiety. Kierownik postanowił włączyć w
pomoc Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, skąd natychmiast został wysłany na miejsce pracownik. Widok był szokujący. Kobieta przebywała w wyziębionym mieszkaniu. Płyny w naczyniach były zamarznięte, a starsza pani była ubrana w zimową odzież.
 
Policjant wspólnie z pracownikami Urzędu Gminy, szybko zorganizował kobiecie opał. Tamtejszy podleśniczy przekazał swoje drzewo dla potrzebującej, a na miejsce przewiózł je kierownik swoim prywatnym samochodem. Wtedy pojawił się syn 72-latki. Rozpalił w piecu i temperatura w pomieszczeniu powoli zaczęła wzrastać. Policjant poprosił syna, by nie dochodziło do podobnych sytuacji.

KPP w Sokołowie Podlaskim

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości