Urodziła się w 27 tygodniu ciąży, ważąc niespełna kilogram. Jej pierwszym domem był szpital. Mimo swojego krótkiego życia, przeszła już sześć operacji. Jutro odbędzie się koncert charytatywny na rzecz niepełnosprawnej siedlczanki - Martynki Kachniarz.
Choć ma dopiero trzy i pół roku przeszła bardzo wiele. Martynka to dziecko z bliźniaczej ciąży. Na skutek powikłań okołoporodowych, doznała wylewu, który spowodował wodogłowie i dziecięce porażenie mózgowe. Jej siostry: bliźniaczka Oliwia i półroczna Emilka są zdrowe.
- Nie dopuszczaliśmy innego wyjścia, jak ratowanie ją za wszelka cenę. Lekarze dali nam do zrozumienia, że Martynka jest w takim stanie, że będzie roślinką i uświadomili nam, że jej stan będzie bardzo ciężki - mama Martynki Ewelina Kachniarz.
Dziewczynka nie mówi, nie chodzi, a nawet samodzielnie nie siedzi. Zajęcia, na jakie może liczyć w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia są niewystarczające.
W tym tygodniu po raz pierwszy ta trzy i pół latka poszła do przedszkola. Decyzja o zapisaniu córki do przedszkola dla jej rodziców była trudna, w jej podjęciu pomogli specjaliści.
Przedszkole to nie wszystko. Dziecko wymaga nie tylko kosztownej, prywatnej terapii, ale też specjalistycznego sprzętu, między innymi pionizatora i ortez stabilizujących nogi. Ze wszystkich sprzętów dziecko, jednak bardzo szybko wyrasta.
Miesięczny koszt terapii to nawet kilka tysięcy złotych. Dlatego rodzice zapukali do wielu drzwi, z prośbą o wsparcie w organizacji koncertu charytatywnego.
Na szczęście z pomocą przyszło bardzo wielu ludzi. Podczas imprezy, która odbędzie się już jutro, nieodpłatnie zagra kilka siedleckich zespołów.
Wstęp na koncert jest wolny. W trakcie imprezy wolontariusze pieniądze będą zbierać do puszek. Darowizny można też przekazywać na subkonto Martyny Kachniarz w „Fundacji Zdążyć z Pomocą”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!