Na posiedzeniu Komisji Inwestycji i Finansów Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim rozmawiano o działalności STBS oraz OSiR. Radny Marek Landzberg nie jest członkiem tej komisji. Wziął w niej udział jako gość. Jest on natomiast przewodniczącym komisji rewizyjnej, która we wrześniu rozpoczęła kontrolę w OSiR. Można byłoby sądzić, że jego obecność wniesie merytoryczny wkład w dyskusję. Nadzieje te nie do końca się spełniły…
Komisja rozpoczęła obrady od sprawozdania prezesa Sokołowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego Adama Zawadzkiego. Po serii merytorycznych pytań od radnych głos zabrał Robert Doliński. Pytał szefa STBS, czy zarządzane przez spółkę targowisko mogłoby być czynne częściej niż raz w tygodniu.
– Nie myślałem (o tym – red.), ale to dobry pomysł – odparł Adam Zawadzki.
– Obok targowicy, na ulicy Dołowej, odbywa się co czwartek handel zwierzętami, czy ewentualnie widzi pan, by ten handel był na targowicy? – pytał radny Robert Doliński.
– Nie odpowiem, bo nie wiem, jakie są warunki handlu zwierzętami – odparł prezes Zawadzki.
– Żyrafami chyba nie handlują… – skomentował nieoczekiwanie Marek Landzberg.
Nie była to jedyna z jego zaskakujących wypowiedzi podczas obrad.
NEGOCJACJE BEZ PODSTAWY
(...)
Pod koniec posiedzenia komisji dyrektor Sławomir Chadaj pytał, co ma zrobić z odpadami zielonymi po koszeniu boisk. Do tej pory wywożono odpady zielone na działkę miejską przy ul. Budowlanej, jednak nowa burmistrz Iwona
Kublik, tego zabroniła.
– Kozy, kozy kupimy! Stado kóz! – rzucił radny Marek Landzberg.
https://youtu.be/85gZtGRciaQCały tekst przeczytacie w papierowym i e-wydaniu „TS” nr 41.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze