25-latek z gminy Wodynie stracił pieniądze i sprzęt, korzystając z popularnego portalu ogłoszeniowego.
18 kwietnia do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach zgłosił się 25-letni mieszkaniec gminy Wodynie, który padł ofiarą oszustwa internetowego. Mężczyzna 11 marca wystawił na sprzedaż używany laptop gamingowy za pośrednictwem popularnego portalu ogłoszeniowego.
Sprzęt został sprzedany, jednak po kilku dniach kupujący skontaktował się ze sprzedającym, twierdząc, że laptop się nie włącza i zażądał zwrotu pieniędzy. Portal sprzedażowy uznał reklamację, zobowiązując sprzedającego do oddania pieniędzy i przyjęcia zwrotu sprzętu.
Po odebraniu paczki z paczkomatu okazało się, że zwrócony laptop znacząco różni się od tego, który został wysłany. Sprzedający zauważył zerwane plomby, śruby zamontowane w innych miejscach oraz zmienione oznaczenia na obudowie. Po uruchomieniu sprzętu wyświetlił się BIOS wskazujący zupełnie inny model laptopa, inny procesor oraz inną wersję i datę BIOS. Dodatkowo w urządzeniu brakowało dysku.
Mężczyzna posiadał pełną dokumentację fotograficzną sprzętu przed wysyłką oraz po jego zwrocie. Straty oszacowano na blisko 3000 zł. Po zgłoszeniu sprawy portal sprzedażowy zablokował konto kupującego.
To przykład tzw. podmiany sprzętu. Nieuczciwy kupujący:
(za KMP Siedlce)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najczęsciej takie opisywane tu przypadki dotyczą mieszkańców Łukowa i okolic. Tym razem wstyd dla gminy Wodynie. Należy więcej edukować a mniej opisywać takich ignorantów cyberbezpieczeństwa.
Rpieniedzy i randki z Bradem Pittem nikt nie przebije. ;)
W tym katolickim k.dołku lepiej do rzeki wyrzucić niż sprzedać.
Najczęsciej takie opisywane tu przypadki dotyczą mieszkańców Łukowa i okolic. Tym razem wstyd dla gminy Wodynie. Należy więcej edukować a mniej opisywać takich ignorantów cyberbezpieczeństwa.
Rpieniedzy i randki z Bradem Pittem nikt nie przebije. ;)
W tym katolickim k.dołku lepiej do rzeki wyrzucić niż sprzedać.