Reklama

Pouczenie za modlenie

- Należy zachować wszystkie wymogi bezpieczeństwa, ale też trzeba się modlić. Jeżeli to będzie ze sobą połączone, to pandemia szybko minie – twierdzi proboszcz z Mińska Mazowieckiego. W tym miesiącu został dwukrotnie pouczony przez policję.

Policjanci  dwukrotnie interweniowali w kościele Narodzenia NMP w Mińsku Mazowieckim. Mieszkańcy zgłosili, że podczas nabożeństwa w świątyni przebywa więcej wiernych, niż pozwalają na to przepisy. Przypomnijmy: przed 20 kwietnia w uroczystościach religijnych mogło uczestniczyć jednocześnie tylko 5 osób. Policjanci potwierdzili, że było ich więcej.

Dwa dni później podczas mszy  odprawionej poza świątynią - na placu kościelnym było podobnie . - Pouczono proboszcza, że przepisy ograniczające liczbę wiernych obecnych na nabożeństwie obowiązują również na placu – informuje Marcin Zagórski, oficer mińskiej policji.

Reklama

- Czy duchowni zadbali o to, by wierni zachowali bezpieczną odległość między sobą? - pytam księdza proboszcza.

- Wierni są wylęknieni, ale mają swój instynkt i sami pilnują tych odległości. To nie jest stado baranów, tylko ludzie inteligentni. Są ostrożni, wiedzą, że choroba stwarza duże niebezpieczeństwo. Dlatego przychodzą do kościoła w maskach - odpowiada proboszcz.

Proboszcz tłumaczy, że należy zachować wszystkie wymogi bezpieczeństwa, ale też trzeba się modlić.  Jeżeli to będzie ze sobą połączone, to pandemia szybko minie.

Reklama

TOMASZ MARKIEWICZ

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości