Chciałbym zapoznać czytelników "Tygodnika Siedleckiego" z moją historią i jednocześnie przestrzec tych, którzy jeszcze się nie zetknęli z podobnym problemem.
W połowie marca, surfując po necie, po pewnym kliknięciu myszką zostałem przekierowany na stronę pobieraczek.pl. Tam, jak każdy gość serwisu, zostałem wprowadzony w błąd przez zamieszczoną reklamę o 10 darmowych dniach próbnych bez limitowego ściągania plików. Aby uzyskać dostęp do tej usługi należało się wpierw zalogować, a następnie zaakceptować regulamin. Podobnie jak setki tysięcy użytkowników neta dokonałem rejestracji w tym portalu, nie czytając dokumentu, w oparciu o który jest zawierana umowa abonamentowa na cały rok kalendarzowy przez właścicieli pobieraczka.pl.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!