Kiedy w 35 numerze „TS” ukazał się artykuł „Takie to życie...” rozdzwoniły się telefony. Każdy chciał pomóc samotnej matce, która w maleńkim pokoju i kuchni żyje z dziewięciorgiem dzieci.
Pani Zofia C. mieszka w Kownaciskach Kolonii. Nie ma środków do życia. Mąż, który powinien być dla niej wsparciem, ma wyroki za znęcanie się nad rodziną. Pije i, jak twierdzi pani Zosia, nie interesuje się dziećmi. Jakby tego było mało dach domu grozi zawaleniem. Gdy do tego dojdzie, jej dzieci zostaną zabrane do domu dziecka. Okazało się, że siedlczanie nie mają serc z kamienia i nie potrafią przejść obok takiej tragedii. Już na drugi dzień po ukazaniu się artykułu rozdzwoniły się telefony. Wszyscy chcieli pomóc. - Sama wychowałam się w biedzie i mam troje dzieci. Wiem, jak to jest, kiedy człowiek musi sobie wszystkiego odmawiać. Na szczęście mnie się udało i jakoś wyszłam z kryzysu. Muszę tej kobiecie pomóc, bo doskonale ją rozumiem – mówiła nasza czytelniczka, która chciała pozostać anonimową. To był jeden z pierwszych telefonów. Nasi czytelnicy zbierali żywność i ubrania i sami przekazywali je pani Zosi. Nikt nie chciał być obojętny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!