Jeśli się nic nie zrobi, to tragedii może być więcej.
-Niedawno przestrzegałem, że tu w końcu dojdzie do śmierci. Niedługo potem pomagałem wyciągać młodego mężczyznę z rozbitego auta. Wypadek śmiertelny – mówi mieszkaniec wsi Sosna-Korabie w gminie Suchożebry.
Kłopoty w tej niedużej miejscowości zaczęły się... po remoncie drogi. Jest nowy asfalt, wysepka, oznakowanie poziome. I jest niebezpiecznie.
-To odcinek teraz popularny dla kierowców jadących do Sokołowa Podlaskiego. To taki skrót od Mokobód. Jeżdżą tu nawet z warszawskimi rejestracjami, nie mówiąc o przeładowanych ciężarówkach. I wszystkie pędzą – mówi mieszkaniec.
Wrócił właśnie ze spaceru z psem. Obok przejechało BMW, z prędkością co najmniej 120 km/h. A wcześniej ciężarówka, po której został tylko podmuch wiatru...
Jak dotąd mieszkańcy nie mogli liczyć na pomoc w rozwiązaniu problemu. Czy to się zmieni po zapowiedzi wójta gminy Suchożebry Krzysztofa Bujalskiego, że doprowadzi do spotkania przedstawicieli starostwa (droga ma status drogi powiatowej), policji (rozmowa o częstszych patrolach i przyjrzeniu się oznakowaniu) oraz władz gminy.
-Obawiam się, jako drogowiec z wykształcenia i zawodu, że mogło dojść do błędu już na etapie projektowania tej drogi – mówi wójt Bujalski. - Będziemy to wyjaśniać.
Więcej napiszemy w kolejnym wydaniu „TS”. Dziękujemy naszemu Czytelnikowi za zdjęcia! Pilotujemy sprawę!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze