Monety z Belgii o nominale 1 euro nie nadają się do rozstrzygania spornych kwestii za pomocą rzutu monetą - "wykryli matematycy Tomasz Gliszczyński i Wacław Zawadowski z Akademii Podlaskiej w Siedlcach".
Matematycy, którzy nie są już pracownikami naukowymi AP, "wykryli, że aż w 56 proc. przypadków wypada strona z wizerunkiem belgijskiego króla Alberta II. Polacy podejrzewali, że ten sprzeczny z regułami rachunku prawdopodobieństwa wynik mógł wziąć się stąd, że ta strona monety jest cięższa niż znak, widniejący na jej odwrocie (każde z państw ma na jednej stronie monety symbol narodowy).Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!