Reklama

Rozbite: 2 Volkswageny, Opel, Toyota i Peugeot

Kierowcy chyba zapomnieli, że zimą na drogach bywa ślisko. Wystarczyło trochę śniegu i kilka stopni mrozu, by w poniedziałek, 14 grudnia rano na drogach powiatu węgrowskiego wydarzyły się cztery kolizje.

Jak poinformował nas mł. asp. Tomasz Pietruczanis z Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie, do pierwszego zdarzenia doszło tuż po godz. 9 rano w Paplinie. Kierujący Volkswagenem 23-letni mieszkaniec Grygrowa nie dostosował prędkości do panujących warunków, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w naczepę jadącego prawidłowo samochodu ciężarowego. 

Kolejne zdarzenie miało miejsce około godziny 10.20 w Międzylesiu. Kierujący Oplem Astrą, mieszkaniec Miedzny, nie zachował należytej ostrożności, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu i dachował. Samochodem oprócz kierowcy jechali jeszcze: jego matka, żona i niespełna 2-letnie dziecko – czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej w Węgrowie.  

Tuż przed godziną 11.00 na trasie Sadowne-Sadoleś doszło do kolejnego incydentu. Kierujący Volkswagenem mieszkaniec Sadolesia zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z Peugeotem, kierowanym przez mieszkańca Kiełczewa.

Kilka minut później na trasie Węgrów-Dąbrowa kierująca Toyotą mieszkanka Warszawy straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w przydrożne drzewo. W samochodzie tym jechało również 2-letnie dziecko. - Na szczęście żaden z uczestników opisanych zdarzeń nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała – dodaje mł. asp. Tomasz Pietruczanis. (DK)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości