Reklama

Rozpoczęło się Jerycho Młodych 2024 (zdjęcia)

Do Pratulina nad Bugiem zjechali w piątek młodzi z całej diecezji siedleckiej. Zgromadził ich tam trzydniowy festiwal – Jerycho Młodych, w tym roku odbywający się pod hasłem „Uwierz”.

W pierwszym dniu wydarzenia uczestnicy wysłuchali m.in. konferencji o. Tomasza Maniury OMI oraz świadectwa Mai i Krzysztofa Sowińskich.

O. Maniura szerzej omówił biblijną historię, z której zaczerpnięto hasło spotkania. Nawiązując do strażnika z Dziejów Apostolskich, przekonywał, że kiedy wydaje nam się, że utknęliśmy w beznadziejnej sytuacji, prawdziwy ratunek możemy znaleźć w wierze. Oblat wyjaśnił, że wiara ze strony Boga jest łaską, ale ze strony człowieka – decyzją, że chce odpowiedzieć na tę łaskę.

Reklama

O. Tomek opowiedział o wyprawach rowerowych które organizuje, a które niektórzy nazywają wyprawami na wiarę albo… na wariata. Ich uczestnicy pokonują dziennie minimum 150 km, a rekordowo – 300 km, jadąc z bagażami. Zakonnik wskazał, że w czasie tych wypraw, podobnie jak w życiu wiarą, kluczowa jest DECYZJA – by jechać dalej, nawet jeśli warunki nie są najlepsze. Podkreślił też potrzebę wdzięczności.

O. Maniura zaznaczył, jak ważne jest zaufanie Bogu i patrzenie na historię swojego życia z wiarą, przekonanie o tym, że On nas prowadzi. „Bóg bardziej chce twojego szczęścia niż ty sam” – przekonywał.

Reklama

Piątkowej mszy świętej przewodniczył bp Adam Bab. W homilii wyszedł od hasła spotkania - „Uwierz”. W nawiązaniu do konferencji o. Maniury zwrócił uwagę, że Bóg może zrobić milion spektakularnych rzeczy, ale jeśli zabraknie naszej decyzji, by uwierzyć, to i nadzwyczajne Boże interwencje na niewiele się zdadzą.

Delegat KEP ds. Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży podzielił się świadectwem o tym, co jego samego doprowadziło do decyzji o wierze. Mówił m.in. o potrzebie uznania, że jest Ktoś większy, komu zależy na istnieniu konkretnego człowieka oraz o Jezusowej obietnicy motywującej do opowiadania się w życiu po stronie dobra. Wskazał, że na początku jego drogi bardzo ważny był także KSM i rekolekcje, na których zalało go takie dobro i miłość, że to doświadczenie aż wołało o przedłużenie na wieczność.

Reklama

Bp Adam Bab podkreślił również potrzebę pielęgnowania wiary i trwania przy Słowie Bożym – jak Maryja, której  to Słowo wystarczyło do podjęcia kluczowych decyzji. Dzięki temu, że zaufała Bogu, przyczyniła się do zbawienia.

Na koniec mszy młodzi podziękowali obecnym biskupom i złożyli życzenia bp. Grzegorzowi Suchodolskiemu z okazji przypadającej w sobotę 4. rocznicy sakry biskupiej.

Kolejnych dobrych treści dostarczyli Maja i Krzysztof Sowińscy. Początki ich relacji z Bogiem były skrajnie różne. Krzysztof zastrzegł, że nie był wychowany w „tradycyjnej katolickiej rodzinie”, chociaż, jak przyznał, „paciorek był”. Opowiedział o pustce, którą próbował zapełnić różnymi używkami i tym, że co jakiś czas pojawiały się w nim pewne „przebłyski wieczności”. Generalnie uważał się wtedy za zapomniane dziecko Boga, zbyt złe, by Bóg mógł w nim działać. Doszedłszy do granicy, trafił na piosenkę, mówiącą o zanurzeniu się w miłości Bożej do tego stopnia, by zawładnęła ona wszystkim. „Usłyszałem głos Boga, który powiedział mi, że nie stworzył mnie do grzechu, ale do świętości” – wspominał, dodając że ten głos skłonił go także do spowiedzi, od której zaczęło się jego uzdrowienie.

Reklama

Maja, pochodząca z religijnego Śląska, wychowywała się za to w rodzinie ponadprzeciętnie praktykującej. Mimo to jej droga wiary nie była prosta. Przyznała, że ciągle miała w sobie niepewność, czy już wystarczająco podoba się Bogu. Próbowała sobie z tym radzić przez czytanie książek i słuchanie muzyki zbyt poważnych jak dla nastolatki. Drugim „sposobem” był dla niej cynizm i doszukiwanie się błędów i zła u innych wierzących.

W końcu trafiła na studia do Krakowa, gdzie wstąpiła do wspólnoty „Głos na pustyni”, której członkowie zadziwili ją swoją radością. Próbując ich jednak wpasować w przygotowane przez siebie wizje, Maja dalej sceptycznie podchodziła do treści poruszanych na spotkaniach. Zaznaczyła, że wszystko zmieniło się, gdy animatorka skierowała do niej uwagę: „zastanów się, czy przez swoją postawę serca nie sprawiasz, że Bóg nie może nic w tobie zdziałać”. Te słowa pozwoliły jej otworzyć Bogu drzwi szerzej, bo jak zauważyła „można całe życie spędzić w Kościele i Pana Boga przegapić”.

Reklama

Po świadectwie uczestnicy udali się na kolację, a następnie włączyli się w adorację Najświętszego Sakramentu, prowadzoną przez ks. Kamila Duszka, Patrycję Porębską i zespół „Z Bogiem”. Muzycy zagrali również koncert uwielbienia. Pierwszy dzień Jerycha zakończył seans filmu „Chata”.

Zapis transmisji z kolejnych części spotkania dostępny jest na kanale YouTube Internetowej Telewizji Diecezji Siedleckiej Faro TV: https://www.youtube.com/@FARO_TV/streams

Organizatorami Jerycha Młodych są Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Diecezji Siedleckiej i Fundacja Nieprzeciętni.

Reklama

Zdjęcia: Paweł Chomać

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama