Dwóch mężczyzn, którzy pobili byłego ministra zdrowia, Adama Niedzielskiego trafią do aresztu.
- Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował tymczasowe aresztowanie wobec obu podejrzanych podzielając tym samym argumenty podniesione przez Prokuratora Okręgowego. Mężczyźni dwa najbliższe miesiące spędzą w zakładzie karnym - poinformowała prokurator Krystyna Gołąbek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Można zabić całą rodzinę na autostradzie i chodzić wolno. Można zadźgać ratownika medycznego i robią z niego wariata wiec posiedzi w wariatkowie. Można dać w pysk politykowi na ulicy i iść do pierdla. CHORE
tak samo jak i ty zdrowy jesteś bobasku
Racja, tym bardziej że sami się zgłosili, więc są groźni, zamknąć ich
jak ktoś pobije zwykłego szarego obywatela to zazwyczaj wypuszczają osobnika (o ile go złapią), w tym przypadku areszt tymczasowy, bo były minister siebie wart, który na dobrą sprawę powinien sam siedzieć w więzieniu
umyj zębÿ chłoptasiu bo mlaskasz na wiatr
Oky, ale warto by było już zacząć resocjalizcje ich samych, ich przyjaciół i najbliższego środowiska, tak żeby żadnej opcji człowieka nie bito. On może ponieść odpowiedzialność za to jakim był ministrem ale wstyd nam siedlczanom że u nas po chamsku traktuje się gości naszego miasta
No tak, trzeba chronić Niedzielskiego, odpowiedzialnego (między inn.) za ćwierć mln zgonów. Sądy do wymiany, powód? Zajmują się w Polsce nie tymi, którymi trzeba. Muszą Polacy doczekać się sprawiedliwości i polskiej władzy, a wtedy Niedzielskiemu i mocodawcom sąd da dożywocie.
wiaderko i do piasku niuniuś bo narazie nie stać cię z twoim myśleniem na łopatkę
Zaraz ta "aferka" będzie się ciągnąć jak krew z nosa jakieś minimum pół roku... Szczerze to przeciwko ministrom czy tam politykom, to żaden "papuga" nie wybroni, znaczy złagodzi wyrok. Podobno mieli po 2 promile, zresztą agresorów którym palma odbija po alko należy eliminować ze społeczeństwa.
sam sie wyeliminuj
;))))) brawooooooooo Niech maseczki zakładają.
niedzielski to nie tylko masoneczka, to też flaga neo-banderowskiego państwa w klapie; "pandemię" odwołali w 1 dzień, coś z "pełnoskalową wojną" długo im idzie, chyba będzie trwała do ostatniej złotówki od Polaków
i pampersy bo rzadko to widzę dziary chińskie już odpadają z rękawa
Mam tylko nadzieję ze sprawcy tego napadu spędza długie lata za kratami.
Co na ten temat powie nasza władza, która z tymi panami "patriotami" tam hucznie i widowiskowo świętowała rocznicę powstania warszawskiego w centrum Siedlec?
Jak za komuny. Wtedy też na władzę nie można było podnieśc ręki bo była ona odrąbana, natomiast zwykły obywatel był olewany i nadal jest.
Że niby za co ????!trzymajcie się ....normalnie by nic nie bylo
Normalnie w takich sprawach gdzie poszkodowany nawet 1 dnia nie spędził w szpitalu, a sprawcy sami zgłosili się na komendę to by odpowiadali z wolnej stopy. Po prostu sprawa ma podłoże polityczne i zrobią "pokazówke".
Podsumujmy: OSOBNIK niedzielski, który powinien siedzieć W WIĘZIENIU za co najmniej ĆWIERĆ MILIONA zgonów chodzi sobie po restauracjach i dostaje posady od PiS/PO w radach nadzorczych, a to Polacy posiedzą w więzieniu bo im nerwy nie wytrzymały. ps niedzielski, to była tylko marionetka wykonująca rozkazy.
Super rekordy umieralności Polaków przed, w czasie i po covidzie. Zamknięte ulice, szpitale, cmentarze plaże parki. Wały na maseczkach, szpitalach i na wszystkim.I nikogo nie oskarżono. Było super.
Janek, 1000% racji, to pokazuje państwo z dykty w wykonaniu PO / PiS
Tusk i Bodnar wezwani - jak się nie stawią, zostaną doprowadzeni? Niewykluczone również przesłuchanie Żurka Jeśli znów ci urzędnicy państwowi się nie stawią, zastosujemy wówczas środki przymusu, przewidziane Kodeksem postępowania karnego - mówi w rozmowie z niezalezna.pl sędzia Przemysław Radzik, który ponowił właśnie wezwania do premiera Donalda Tuska i byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Chodzi o postępowanie w sprawie tzw. zamachu stanu w wymiarze sprawiedliwości. Jak się dowiadujemy, spokojny nie może też być obecny szef MS Waldemar Żurek. Przypomnijmy: Sędzia Przemysław Radzik, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, wszczął postępowanie przygotowawcze 21 lutego „w sprawie zamachu stanu w obszarze wymiaru sprawiedliwości”. Przede wszystkim dotyczy - zaistniałych od 13 grudnia 2023 r. do lutego 2025 roku - działań i zaniechań sędziów sądów powszechnych polegających na udziale w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu zmianę konstytucyjnego ustroju państwa oraz usunięcie lub zaprzestanie działania konstytucyjnych organów państwa, Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Niedługo później wezwania zostały rozesłane do premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Politycy – mimo, że prawidłowo poinformowani z kilkudniowym wyprzedzeniem – zignorowali wezwania. Ani Tusk, ani Bodnar nie stawili się w siedzibie RDSSP przy ulicy Rakowieckiej 30 w Warszawie. Tusk i Bodnar dostali wezwania na przesłuchanie. Mają zeznawać w sprawie zamachu stanu Jak dowiaduje się portal niezalezna.pl, obaj mają szanse na zrehabilitowanie się. Tusk i Bodnar otrzymali kolejne wezwania, tym razem na 23 i 24 września br. O planowanych przesłuchaniach dowiadują się więc z ponad trzytygodniowym wyprzedzeniem. Podobnie jak za pierwszym razem, zostali zaproszeni do biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. O postępowanie i zaplanowane czynności zapytaliśmy sędziego Przemysława Radzika, który prowadzi postępowanie. - Wystosowałem wezwania dla byłego ministra Adama Bodnara i premiera Donalda Tuska w ramach postępowania wyjaśniającego w sprawie tak zwanego zamachu stanu w wymiarze sprawiedliwości - mówi zastępca RDSSP. Przypomina, że „postępowanie jest prowadzone od lutego bieżącego roku”. - Dotyczy działań sędziów, współdziałających z politykami, których celem było i jest obalenie konstytucyjnego porządku prawnego w Rzeczpospolitej Polskiej - uzupełnia sędzia. Zapewnia, że „czynności są kontynuowane”. - Celem wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, konieczne jest przesłuchanie Bodnara i Tuska - dodaje. Przypomina też, że „na lipcowe przesłuchania panowie się nie stawili bez usprawiedliwienia, a wezwania zostały im prawidłowo doręczone”. - Zakładam, że ta sytuacja się nie powtórzy. Jeśli jednak znów ci urzędnicy państwowi się nie stawią, zastosujemy wówczas środki przymusu, przewidziane Kodeksem postępowania karnego - ostrzega polityków. Na pytanie, czy utrata stanowiska przez Bodnara zmienia jego sytuację, odpowiada: „czynności dotyczą jego działań jako ministra sprawiedliwości. Sam fakt, że nie pełni już funkcji, nie ma żadnego znaczenia. Postępowanie dotyczy okresu działań przestępczych w czasie, gdy pełnił funkcję ministerialną”. Dopytywany o podjęcie ewentualnych działań wobec obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, potwierdza: „O ile technicznie, postępowanie zakreślono na okres pomiędzy 13 grudnia 2023 roku, a lutym 2025 roku – kiedy postępowanie zostało podjęte – to jeżeli działania polityków, współdziałających z sędziami bądź sędziów, którzy stali się politykami wykraczają poza ostatnią datę to również będą objęte tym postępowaniem”. - Nie można wykluczyć, że pan Żurek do końca roku zostanie przesłuchany - podsumował s. Radzik.
dziarami nie przykryją esbeckiego pochodzenia
o poniedzielskim chyba piszesz
nie piszę o deklu bez gwinta któremu wełna się rozprężyła pod czapką rosyjską
Bo mogli w między czasie postarać się o obywatelstwo sąsiedniego kraju będącego w stanie wojny i byliby nietykalni.
aleksander to pewnie z ukrainy na front bez gaci tam pokażą na co ich stać
Można zabić całą rodzinę na autostradzie i chodzić wolno. Można zadźgać ratownika medycznego i robią z niego wariata wiec posiedzi w wariatkowie. Można dać w pysk politykowi na ulicy i iść do pierdla. CHORE
tak samo jak i ty zdrowy jesteś bobasku
Racja, tym bardziej że sami się zgłosili, więc są groźni, zamknąć ich