Kolorowe stroje, symboliczne topienie Marzanny i wspólne wejście do lodowatej wody – tak siedleckie morsy przywitały wiosnę. Przed nimi już tylko jedno spotkanie i zakończenie sezonu.
Tradycyjnie wraz z nadejściem wiosny morsy spotkały się nad wodą, by pożegnać zimę w swoim stylu. Nie zabrakło topienia Marzanny – symbolu odchodzącej pory roku – ani dobrej zabawy, mimo że temperatura wody wciąż nie zachęcała do długich kąpieli.

Jak co roku uczestnicy zadbali o oprawę wydarzenia. Stroje nawiązywały do wiosny i ludowych zwyczajów, a uśmiechów nie brakowało – ani w wodzie, ani na brzegu.
Choć oficjalne pożegnanie zimy już za nimi, to sezon morsowy jeszcze się nie zakończył. Za tydzień ostatnie wejście do wody – a potem, przynajmniej na kilka miesięcy, czas pożegnać się nie tylko z zimą, ale i z lodowatymi kąpielami.
Zdjęcia: Alex Skums
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ktoś z gazety jest morsem, że ciągle pokazujecie tę żenadę?
Tam obowiązkowo powinien być lekarz. Na stałe
Obowiązkowo..... dobry psychiatra wskazany....
do lekarza od oczu
Bal nimf wodnych,czy marzann? Kobiety w średnim wieku ubrane w krzyczące sukienki z tandetnymi wiankami,wymalowane co niektóre jak upiory włażą do brudnego zalewu,żeby co? Wytłumaczcie mi.....a mężczyźni dodatkowo czapeczki i rękawiczki zakładają,no i łapki w gorę....można się bawić,ale pewne zachowania po prostu niesmacznie wyglądają ...ale to moje zdanie.Zdrowka!
No i znów będą śnięte ryby ...
Ktoś z gazety jest morsem, że ciągle pokazujecie tę żenadę?
Tam obowiązkowo powinien być lekarz. Na stałe
Obowiązkowo..... dobry psychiatra wskazany....