Plan naprawczy finansów Siedlec uzyskał akceptację Regionalnej Izby Obrachunkowej. Z ulgą oddycha zapewne nie tylko skarbnik miasta Kazimierz Paryła. Władze miasta mają nadzieję na takie poprawienie wskaźników zadłużenia, by włączyć się do walki o fundusze unijne.
To RIO nakazała miastu opracowanie i wdrożenie planu naprawczego finansów, gdy okazało się, że dług Siedlec na koniec 2013 roku przekroczył ustawową granicę 60 procent.
W podobnej sytuacji znalazło się wiele samorządów, a wiązało się to z nowym sposobem naliczania zadłużenia publicznego. Perypetie z budżetem
i negatywną opinią RIO oznaczały też kłopoty przy ewentualnym pozyskiwaniu funduszy unijnych na inwestycje. Kazimierz Paryła znalazł sposób: program naprawczy finansów miasta ma trwać 3 lata. Polega on głównie na zdobyciu pieniędzy z zastawienia 90 ha nieruchomości miejskich (sprzedaż z możliwością odkupienia).
– Do tej transakcji może dojść na jesieni, bo terminy ogłoszenia przetargu publicznego są długie – tłumaczy skarbnik. – Czy będą chętni? Już teraz zainteresowały się nim cztery podmioty.
W kłopoty wpędził miasto kredyt krótkoterminowy, którego nie udało się spłacić na czas. Jesienna transakcja pozwoli zamienić go na zobowiązanie długoterminowe.
– To zadłużenie, z którym zostaliśmy, jest bardzo małe, jeśli chodzi o obciążenie budżetu. Nie spłaciliśmy go, bo nie mogliśmy ograniczyć więcej wydatków, a w nieruchomościach był totalny zastój – tłumaczy skarbnik.
Oprócz pozyskania funduszy ze sprzedaży mienia, w programie naprawczym zapisano także ograniczanie wydatków na promocję miasta.
– Część funduszy na promocję wydano już w styczniu, przed uchwaleniem programu – mówi Kazimierz Paryła. – Mamy podpisane umowy z radiem, telewizją i gazetami, więc tu nie możemy wydatków ograniczyć, ale na pewno nie będzie dodatkowych. Poza tym nie będzie podwyżek diet radnych i dla pracowników urzędu: od naczelników po prezydenta.
Zadłużenie długoterminowe jest łatwiejsze w obsłudze i nie blokuje inwestycji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!