Reklama

Skończyli walkę z falą, zaczęli z biurokracją

Obrona wałów przy Wiśle w okolicach Maciejowic i Wilgi już się zakończyła. Poziom wody już się obniżył, rzeka wciąż utrzymuje się na poziomie wałów. Koniec zagrożenia powodziowego dla mieszkańców i władz gminy wcale nie oznacza zakończenia problemów. Ludzie czekają na pieniądze, urzędnicy dwoją się i troją, żeby wypełnić wszystkie niezbędne procedury i zdążyć na czas.



Według informacji, przekazanych nam przez Starostwo Powiatowe w Garwolinie, woda podtopiła ogółem 79 budynków mieszkalnych i 64 budynki gospodarcze. Najbardziej ucierpiały Pasternik i Kochów. Na terenie gminy Wilga woda dostała się ośmiu budynków letniskowych. W obydwu gminach zniszczyła: prawie osiemdziesiąt hektarów sadów, niemal trzysta osiemdziesiąt hektarów pól, trzydzieści sześć hektarów upraw warzywnych, 280 hektarów łąk i inne, mniejsze uprawy. To wstępne szacunki.

Podtopiona została szkoła we Wróblach Wargocinie. Akcja ratowicza kosztowała gminę Maciejowice już ponad 200 tys. zł. Szacuje się, że straty mogą sięgnąć nawet 400 tysięcy zł. Woda zniszczyła sześć odcinków dróg gminnych. Tu straty wyniosą ok 800 tys. zł.

W Urzędach Gmin Maciejowice i Wilga powstały dwie komisje, których zadaniem ma być oszacowanie strat, poniesionych przez mieszkańców. Wyniki prac tych komisji mają potem trafić do wojewody. Komisje nie mogą zacząć pracy, bo ich skład nie został zaakceptowany przez wojewodę. Wstępne rozeznania przeprowadzają sołtysi.

Więcej w najbliższym papierowym wydaniu „TS” oraz e-wydaniu. (jp)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości