Reklama

Śmierć w poprawczaku

Dziewczyna wypiła w ciągu godziny ponad 1 litr alkoholu. Zmarła.

Marzena B., jedna z podopiecznych Zakładu Poprawczego w Mrozach, wypiła prawie litr płynu do dezynfekcji. Przez całą noc była nieprzytomna, wymiotowała. Nikt nie zadzwonił po pogotowie. Do szpitala trafiła po kilkunastu godzinach. Miała w organizmie ponad 4 promile. Zmarła 10 dni później, z powodu zatrucia alkoholem.

Jej trzy koleżanki stanęły przed sądem w Mińsku Mazowieckim. Podobnie strażnik i wychowawca. Obaj już nie pracują w zakładzie. Dyrektor poprawczaka przyznaje, że dla wszystkich jest to sytuacja dramatyczna. 

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości